Góry Wałbrzyskie: Trójgarb i Chełmiec
Dystans: 36 km Miejsce startu:
Kategoria: Trudność: Umiarkowana
W środkowych Sudetach rozciągają się Góry Wałbrzyskie - bogate w wiele ciekawych ścieżek rowerowych. Jest tam sporo interesujących szczytów, na które śmiało można wybrać się rowerem, wśród nich Trójgarb (757 m) opisywany jako najbardziej sielski i cichy masyw oraz bardzo charakterystyczny, najłatwiej rozpoznawalny, drugi co do wysokości Chełmiec (851 m).
Oba te szczyty były celem kolejnego spontanicznego rowerowego spotkania grupy sympatyków Czasu na rower!. Zaczęliśmy w Starych Bogaczowicach, w mieście apolcyna, który szlaki Gór Wałbrzyskich zna jak własną kieszeń. Niestety nie mógł z nami jechać, a szkoda, bo trochę się po drodze pogubiliśmy... ale wycieczka jak najbardziej się udała.
Stare Bogaczowice - Trójgarb (757 m n.p.m.)
Zaczęliśmy zjeżdżając z głównej drogi na asfalt, który chwilę później zamienił się w drogę polną biegnącą wzdłuż strumienia Polska Woda. Zaraz potem zaczął się las i wybieraliśmy najkrótszą drogę do Skrzyżowania Siedmiu Dróg. Stąd jechaliśmy zielonym szlakiem pieszym, do którego później dołącza żółty. W pewnym momencie wspomniane szlaki schodzą z drogi na leśną, stromą ścieżkę, ale my jechaliśmy dalej drogą objeżdżając szczyt Trójgarbu. Znów dojechaliśmy do drogi po której biegną szlaki zielony z żółtym, skręciliśmy w nią w prawo i dojechaliśmy na szczyt. Na Trójgarbie można chwilę posiedzieć przy szałasie lub rozglądnąć się dookoła i między drzewami dostrzec wyłaniające się widoki na okolicę.
Trójgarb - Bacówka - Lubomin - Chełmiec (851 m n.p.m.)
Z Trójgarba szybko zjechaliśmy żółtym szlakiem do Bacówki, skąd zielonym szlakiem turystycznym kontynuowaliśmy wycieczkę w stronę kolejnego celu - Chełmca. Szlak najpierw wjeżdżał w prawo na chwile na asfalt - drogę 376 w Lubominie, by za chwile skręcić w lewo w polną drogę. Tam zaczęły się wielkie błotne koleiny, przez które dość sprawnie udało nam się przebrnąć. Niestety trochę się zagalopowaliśmy i przegapiliśmy skręt szlaku w prawo, który był tuż przy płocie. Tym sposobem wdrapaliśmy się jeszcze na szczyt Długa, zakłócając spokój tamtejszym sarenkom.
A więc rada dla innych, na tym kawałku szlak jest kiepsko oznaczony i trzeba uważać, najpierw jedzie się wzdłuż płotu i zaraz za nim trzeba skręcić w drogę w prawo.
Gdy wróciliśmy do właściwego skrętu, droga była już łatwa pod względem nawigacyjnym. Jechaliśmy szlakiem zielonym raczej w górę niż w dół, momentami trochę stromiej. Na dosyć szerokiej drodze leśnej skręciliśmy w prawo. W końcu dotarliśmy do połączenia ze ścieżką rowerową o szutrowej nawierzchni, która okrążając masyw prowadziła na sam jego szczyt. Na Chełmcu można się trochę rozglądnąć i podziwiać okoliczne widoki.
Chełmiec - Stare Bogaczowice
Zjazd z Chełmca był dość szybki, najpierw tak jak wjeżdżaliśmy czyli niebieskim szlakiem rowerowym, później wjechaliśmy na czerwony rowerowy w stronę Szczawna Zdrój. Dalej skręciliśmy w lewo w nieoznaczoną drogę i nią dojechaliśmy do drogi koło nasypu kolejowego, którym dojechaliśmy aż do szosy 376. Tam zawróciliśmy i przy najbliższym rozjeździe skręciliśmy w prawo na Strugi i stamtąd prosto do Starych Bogaczowic.