Jak przejechać 300km.
Dystans: 305.91 km Miejsce startu:
Kategoria: Trudność: Wymagająca
Nie bardzo wiem jak zacząć . Odprowadziliśmy kolegę Kamila do Dęblina , bynajmniej nie do wojska . On spełnia swoje marzenie . Na rowerze ,nad morze! My natomiast postanowiliśmy w ciągu jednego dnia przejechać 300km.Sztuka udała się , tyłek wydobrzeje. Nogi rownież przestaną boleć/ mam taką nadzieję?/.
Ja i Kamil wystartowaliśmy ze Stalowej Woli , kolega Kuba dołączył do nas w Radomyślu/nSanem i tak wspólnie sobie pomykaliśmy. Na szczeście obeszło się bez defektów ,niebezpiecznych zdarzeń , czy innego rodzaju nieprzewidzianych wypadków. Jednym słowem NUDA !!.
Jak na jazdę wzdłuż Wisły w kierunku morza jest sporo górek, ech ta lubelszczyzna ,nie powiem dały się we znaki.
A szczególnie podjazd pod Kazmierz Dolny , pod francę jechałem bez mała 15 minut na powrocie, zjazd zajął mi może 2 minuty/ niesprawiedliwość/.
O samych asfaltach nie bedę się wypowiadał , są odcinki równe i fajne.
Kazimierz ,Puławy ,Dęblin jedzie się po prostu źle , brak ścieżek rowerowych ,czy choćby utwardzonego pobocza z pewnością daje się we znaki i kierowcom i rowerzystom.
I tak po ok. 18 godzinach, razem z przerwami na popas ,wyciągnąłem ze sakw to co było miekkie i zasiadłem przed blokiem na ławce, w ręku pepsi i piwo i miałem dylemat, co pierwsze wypić!