Gdzie Wisłok uchodzi !
Dystans: 171.33 km Miejsce startu:
Kategoria: Trudność: Wymagająca
Drugiego maja miało padać , na moje szczęścjie synoptycy się cokolwiek pomylili. Ruszyłem więc na wycieczkę ,która z założenia miała być najdłuższa z dotychczas przejechanych w 2020r. Ale nie tyle , miało być góra 130 km wyszło ponad170. Zaryzykowałem i w stronę ujścia Rzeki Wislok spory kawałek drogi pokonałem krajową 77 , na szczęście ruch był niewielki. Droga powrotna to przez wioski i lokalnymi drogami , było super mimo ,że tyłek trochę cierpiał . Co po drodze widziałem ? Ujście Wisłoku -bardzo , ale to bardzo fajne miejsce , na wagary , na grila , na piwo posiedzieć odpocząć. Stażnica kolejowa w Tryńczy, kiedyś ruina , W chwili obecnej wyremontowana i stanowi atrakcję . Grodzisko Dolne i Górne i chciałoby się rzec , nieskończona ilość kapliczek i krzyży . Raj dla kolekcjonerów tego typu zabytków . Potem Biedaczów , przy drodze do zajazdu "Dwór Szlachecki" natrafimy na obelisk , gdzie zginęłło troje milicjantów 15 maja 1945roku. Brzóza Królewska i zalew i do domu niemal prosto przez Wolę Żarczycką ,Łowisko ,Pogorzałkę !!!! Czy trasa łatwa? Raczej nie , ze względu na długość jak i na przewyższenie 1000metrów po przejechaniu połowy dystansu niemal po płaskim da się we znaki. Ja miałem jeszcze do czynienia z wiatrem , któś zamówił taki ,że wiało wartko i w oczy !!