Coll de Rates 2.0 od strony południowej (Callosa, Tàrbena)
Dystans: 84.3 km Miejsce startu:
Kategoria: Trudność: Umiarkowana
Południe Hiszpanii to idealne miejsce na ucieczkę z Polski w okresie zimowym lub wczesnowiosennym, kiedy pogoda nie sprzyja na długie treninigi (czy też wycieczki) rowerowe. Coll de Rates to jeden z bardziej znanych pojdazdów, ale nie każdy wie, że pojdazd wcale nie kończy sie na wyzokości 626 m n.p.m. Dla tych co lubią zdobywać i podziwiać widoki z góry jest dobra wiadomość - podjazd ma jeszcze 3 km o średnim nachyleniu niecałe 10% i kończy się finalnie na wysokości 909 m n.p.m.
W tym roku moim miejscem startowym była La Nucia (miasteczko położone blisko Benidormu), skąd najkrótsza droga na Coll de Rates prowadzi przez Tàrbena. Od startu w zasadzie cały czas jedziemy do góry, mijamy kolejno Callosa, Tàrbena, gdzie odbijamy w prawo w kierunku naszego docelowego podjazdu. Po chwili zjazdu mamy jeszcze krótki podjazd do przełęczy. Tam jest słynna tabliczka i po lewej stronie domek i niepozorna dróżka, w którą skręcamy. Chwilę zawahania może wzbudzić zamieniający się w szuter asfalt, ale to tylko krótki fragment. Po chwili znów wraca asfalt i jenocześnie zdecydowanie wzrasta nachylenie. Troszkę trzeba będzie się pomęczyć przez te kolejne 3 kilometry, ale widoki na samej górze w pełni rekompensują wysiłek ;)
Co dalej? Ja zdecydowałam na zjazd do Parcent i małą pętelkę przez Castell de Castells. Tu czeka nasz jeszcze kilka kilometrów podjazdu na puerto de Sa Creueta 780m n.p.m.
Tą pętle można oczywiście pokonać w odwrotnym kierunku, wtedy atakujemy Coll de Rates 2.0 od samego Parcent (270 m n.p.m.).