Rowerem przez katowickie lasy i dalej. Zielone tereny Śląska!
Dystans: 66.24 km Miejsce startu:
Kategoria: Trudność: Łatwa
Za start obrałem Centrum Katowic, skąd udałem się w kierunku Giszowca. Dzielnica Giszowiec powstała 1907-1910 i jest bardzo nietypowym jak na ówczesne standardy budowania osiedlem górniczym. Została zbudowana według koncepcji miasta-ogrodu, której twórcą był angielski urbanista E. Howard (tak jak np. Nowa Huta).
Następnie lasami murckowskimi,- największym terenem leśnym Katowic i jednym z najciekawszych miejsc na Śląsku, pojechałem w stronę Wesołej, skąd już nad cen numer jeden mojej śląskiej wycieczki - nad Zbiornik Dziećkowice. Jest to jezioro niesłychanie ciekawe, bo leżące na terytorium Imielina (2/3) i Chełma Śląskiego (1/3), a noszące nazwę miejscowości Mysłowic – Dziećkowice, z którymi nie ma nic wspólnego.
Aktualnie jest to jeden z najczystszych zbiorników w woj. śląskim. Co prawda obowiązuje na jego terenie zakaz kąpieli, gdyż jest on własnością prywatną, jednak za cichym przyzwoleniem władz faktycznie można się tutaj kąpać. W ciepłe, letnie dni ściąga nad Dziećkowice nawet do 5000 osób.
No, ale mniejsza z tym. Grunt, że są to chyba najfajniejsze tereny na rower zaledwie 10-20km od centrum Katowic. Naprawdę bardzo polecam.
Ciąg dalszy to już powrót, jednak ponownie przez Lasy Murckowskie co naprawdę jest niesamowitym przeżyciem. Zwłaszcza dawna Puszcza Śląska, a dziś Rezerwat Murckowski, wraz z jego 200-letnimi bukami. Wisienką na torcie był z kolei wjazd na hałdę murckowską, skąd rozciąga się kapitalny widok na pół śląska. Po horyzont ciągną się lasy, cisza, spokój, sama natura.