Okolice Wrocławia (Wrocław-Krzyżanowice-Strzeszów-Malin)
Dystans: 40.69 km Miejsce startu:
Kategoria: Trudność: Łatwa
Znalazłem kilka przyjemnych miejsc w pobliżu Wrocławia. Zaczyna się na osiedlu Pawłowice na Północy Wrocławia nad nad niedużym jeziorkiem z boiskiem do plażówki i z miejscami na grilla.
Pawłowice - Krzyżanowice; (0 - 5 km.)
Ruszam żółtym szlakiem pieszym. Myślałem , że będzie tak samo przyjemny, jak odcinek, który już kiedyś przejechałem z Długołęki do Pawłowic, ale trochę się poprawiłem. Jad dojechałem trochę nierówną drogą do mostu nad Widawą koło Sołtysowic, szlak kazał mi skręcić w prawo wzdłuż rzeki. Nie dość , że trudno było znaleźć kierunek, to droga zaczynała się robić trochę nieprzejezdna - wysoka trawa, nierówności, kolczaste krzewy. Trochę zaczynałem żałować jadąc 10 km/h, ale 3 km. dalej w Krzyżanowicach znalazłem skrzyżowanie z zielonym szlakiem rowerowym w kierunku trzebnicy. Prowadził po asfalcie, więc postanowiłem nim pojechać i trochę odpocząć.
Krzyżanowice - Szewce; (5- 15 km.)
Zgodnie ze szlakiem w centrum Krzyżanowic skręciłem sobie w lewo. Jakość nawierzchni zaczęła się stopniowo pogarszać, ale natężenie ruchu zaczynało się zmniejszać, więc było dosyć przyjemnie. W Psarach trzeba było przejechać krajową 5-tkę i trochę poszukać mojego szlaku po drugiej stronie, ale się udało. Szymanowie należy skręcić na rozwidleniu w prawo. W tym miejscu znikają samochody, znikają ludzie, wjeżdżam na polną ścieżkę, przejeżdżam koło lotniska sportowego. Mozna pooglądać sobie startujące szybowce. Trzeba objeżdżać kałuże. Dojeżdżamy do wioski Szewce.
Szewce - strzeszów (15 - 21 km.)
Wiejska droga, trochę samochodów, ale nie za dużo i wygodnie się jedzie najpierw zielonym szlakiem, a po 3 km - skręt w prawo na czerwony.
Strzeszów - Pierwoszów (21 - 32km.);
Przejeżdżam na lewą stronę strumyka - Ława i następuje chwila przyjemności na idealnie płaskie drodze osiedlowej - o dziwo - bez samochodów. Ale zaraz - najbardziej popularna w okolicy - polna droga szutrowa i zabawa z kałużami. Zaczynają się malownicze wzgórza. Po 3 km. dojeżdżam do asfaltu i skręcam w prawo. Na szczęści prawie nie ma samochodów, ale trochę dziurawy ten asfalt. znowu dojeżdżam do drogi nr 5 i przejeżdżam na druga str. koło wsi Wysoki Kościół. Asfalt staje się gładki, zjeżdżam "z górki" i mozna sprawdzić osiągi roweru.
Pierwoszów - Malin (32 - 40 km.)
W Pierwoszowie przystanek przy sklepie - uzupełnianie mikroelementów. Ruszamy i zaraz skręcamy w prawo. Kończą się wiejskie drogi i zaczyna się Las Malin. Można przejechać cały las jadąc 5 km., ale mozna też sobie jeździć pół dnia. Mnóstwo ścieżek leśnych , trochę korzeni, trochę wybojów, jakaś sarna na drodze, albo zając. Dobre miejsce na majówkę.
Robi się już późno, więc trzeba wracać najkrótszą droga do Wrocławia. Zostało ok. 10 -12 km.. Najlepiej zielonym szlakiem do Kryniczna , Psarów, potem Krzyżanowice i do Wrocławia wjeżdżamy na Różankę ulicą Kamieńskiego. Ale mozna też drogą nr 5 - mało przyjemnie , ale za to szybko.