Szlak Orlich Gniazd etap II
Dystans: 61.84 km Miejsce startu:
Kategoria: Trudność: Umiarkowana
Dzień drugi po noclegu w Podzamczu jedziemy na Zamek Ogrodzieniec i tu miłe zaskoczenie, bo to jedyne miejsce na trasie gdzie za wstęp i pamiątki można było zapłacić kartą, tak więc wybierając się w tą trasę warto wziąć ze sobą gotówkę. Po drodze niewiele bankomatów no chyba , że zboczymy kilka kilometrów. Na zamku miał być pokaz niestety jak dla nas za późno i musielibyśmy zostać jeszcze jeden dzień. Może następnym razem, a jakby ktoś chciał to kalendarz imprez znajdziecie tutaj . Następnie udaliśmy się do Grodu na Górze Birów. Skąd powróciwszy na drogę nr. 790 i zasięgnąwszy języka u miłych ludzi, których spotkaliśmy wielu w swojej wędrówce jak i którędy najlepiej dojechać do Zamku w Morsku skręciliśmy w kierunku miejscowości Kiełkowice. Następnie zjechaliśmy na szlak, aby podziwiać Okiennik Wielki jak również dojechać do zamku i tu znów przydała się pomoc mieszkańców, bo w pewnym momencie znaki prowadziły na czyjeś podwórko. Jak się okazało trzeba było skręcić 20 m. wcześniej w polną dróżkę, a dalej po piachach i korzeniach do jedynego zamku do, którego nie ma chyba innej drogi. Kolejnym zaskoczeniem było gdy szlak zaprowadził nas na teren hotelu, jak się okazało na tym terenie faktycznie znajduje się szukany zamek - niestety w remoncie. Mając dosyć prowadzenia roweru udaliśmy się w kierunku drogi nr. 792, która dojechaliśmy do zamku w Mirowie ( kolejny w remoncie ). Następnie do zamku w Bobolicach - jedyny odrestaurowany, służący dziś za hotel i co najważniejsze udostępniony do zwiedzania. Dalej miał być " Ostrężnik", ale jak się dowiedzieliśmy nic poza kamieniami w gęstym lesie byśmy nie zobaczyli więc go sobie odpuściliśmy. Dzień zakończyliśmy w Olsztynie.