Przez Góry Bystrzyckie i Orlickie
Dystans: 57.67 km Miejsce startu:
Kategoria: Trudność: Umiarkowana
Cel: Ziemska Brama
Kolejna wycieczka rozpoczynająca się w Międzygórzu.
Długim, łagodnym zjazdem asfaltową drogą jedziemy do Domaszkowa. Omijając stację kolejową kierujemy się na Różankę. Przed wioską jest rozjazd. Jedziemy w prawo, na Gniewoszów. Po drodze można obejrzeć ruiny zamku Szczerba, opuszczonego podobno od ponad pięciuset lat. My go mijamy, gdyż byliśmy tam już kilka razy.
Po wspięciu się na Jedlnik robimy krótki odpoczynek. Podziwiając szeroką panoramę Kotliny Kłodzkiej robimy "konkurs" znajomości szczytów.
Zjeżdżamy do Poniatowa. Tu zaczyna się Droga Śródsudecka i Trasa po Fortyfikacjach. Ta druga prowadzi po obu stronach granicy. Niestety brak jest na tej trasie informacji o mijanych bunkrach. Polegać należy na własnej spostrzegawczości.
Kierujemy się na południe. Gładki asfalt zachęca do szybkiej jazdy. Warto jednak zatrzymać się na wzniesieniach, aby przyjrzeć się Górą Orlickim. Nad szczytami krążą jastrzębie, nad polami śpiewają skowronki. Samotnie rozrzucone gospodarstwa. Sami na drodze. Wszystko to sprawia, że zapominamy o cywilizacji.
Z zadumy wyrywa nas SMS. Znak to, że "komórki" są już w Czechach. Więc i my wkraczamy do sąsiedniego kraju przejściem w Niemojowie.
Po czterech kilometrach dojeżdżamy do celu naszej wyprawy - Ziemskiej Bramy. Jest to rezerwat przyrody. Rzeka Dzika Orlica przecina tu góry tworząc malowniczy kanion.
Czas wrócić do kraju. Do przejścia w Kamieńczyku jest 5 kilometrów pod górę.
Uwaga!!!
Droga wiedzie w dół do Mladkova, obok słabo oznakowanego turystycznego przejścia granicznego. Łatwo je przeoczyć! Nam się właśnie tak przytrafiło. Na właściwą drogę zawrócili nas mili czescy leśnicy w Mladkovie. Za błąd zapłaciliśmy żmudną wspinaczką.
Zjechaliśmy do Kamieńczyka z nadzieją na pysznego pstrąga. Niestety zamknięte, za późno. Wrócimy tu innym razem.
Do Międzygórza wróciliśmy przez Międzylesie, Goworów i Nową Wieś.
Wycieczka trwała 9 godzin.