Pradziadek o wschodzie
Dystans: 108.77 km Miejsce startu:
Kategoria: Trudność: Wymagająca
Głównym naszym celem jest wschód słońca na szczycie Pradziada (chyba tej góry nie trzeba opisywać), a później jazda po Jesionika i dotarcie do górnego zbiornika elektrowni szczytowo pompowej Dlouhe Strane.
Startujemy jeszcze w nocy z Czech z miejscowości Nove Losiny. Pierwsze jakieś 13 km to jazda szosą. Później w Koutach nad Destnou skęcamy wąską drogę asfaltową, która przejdzie w szutrową i nią dojeżdżamy na szczyt Pradziada. Wczasie jazdy nocą przez las na takich ścieżkach doznajemy całkowicie innych doznań niż w dzień. I chociaż byśmy znali tą drogę doskonale to jadąc nocą wydaje się nam, że jedziemy nią pierwszy raz :). Jadąc słyszy się jedynie swój oddech, odgłos toczących się opon oraz odgłosy łamanych gałęzi przez leśną zwierzynę. Przechodzi nas wtedy dreszczyk emocji. Super odczucia i polecam je wszystkim :)
Po dotarciu na szczyt możemy skorzystać z otwartego holu wieży, gdzie możemy się zagrzać i napić gorącej kawy lub herbaty z automatu. A jak mamy jeszcze trochę czasu do wschodu to spokojnie poczekać :)
Kiedy nasycimy oczy widokami wschodu słońca ruszamy dalej. Jesioniki to piękne góry i warte są zwiedzenia. Dlatego jedziemy okrężną drogą na górny zbiornik elektrowni żeby je zwiedzić. Po drodze spotyka się tu wielu czeski rowerzystów i czasami można z nimi sobie porozmawiać jadąc wspólnie. Po dotarciu na górny zbiornik możemy przy dobrej widoczności nacieszyć oczy widoczkami na góry. Następnie zjeżdżamy do Lucina nad Destnou i jeżeli mamy ochotę to możemy tam zjeść obiad w czeskiej knajpce. Po obiedzie powrót już do auta.
Drogi po których jeździliśmy nie są trudne techniczne. Jest na trasie parę stromych i długich podjazdów. Ilość przewyższeń również jest nie mała dlatego trasę dodaje jaką trudną.