Rajd Kwitnącej Azalii
Kategoria:
Co za dzień, tak wiele się działo na rajdzie organizowanym przez Łańcuckie Towarzystwo Cyklistów. Tyle wrażeń z jednego rajdu można by było obdzielić kilka imprez rowerowych. Jak zwykle uczestnicy dopisali a następnie wspólnie z Burmistrzem Miasta Łańcuta Damianem Szubartem , dyr. MOSiR Jerzym Hałka, Przewodniczącą Komisji Społecznej RM Anną Ryznar-Sicńską , Adamem Nazimkiem i Karoliną Pil-Sowa rozpoczęliśmy sezon turystyki rowerowej na terenie Miasta Łańcuta startując w Łańcuckim Rajdzie Rowerowym Kwitnącej Azalii. Z parkingu MOSiR w Łańcucie przy ul. Składowej cykliści ruszyli na trasę do Rakszawy, Wydrza, Julina -Marysina, Podkudłacza , Brzózy Stadnickiej i Żołyni. .Rozpoczęli przejazd historyczną drogą tak jak 92 lata temu przejeżdżał z Łańcuta do Rakszawy Wincenty Witos (były trzykrotny premier Rzeczypospolitej) na więc i poświęcenie sztandaru PSL. Witos pokonał tą drogę w asyście 300 konnych i 98 cyklistów a jego orszak ciągnął się przez 3 km. W wiecu na błoniach rakszawskich wzięło udział ponad 20 tysięcy mieszkańców z powiatu Łańcuckiego , kolbuszowskiego, rzeszowskiego i jarosławskiego. Z tego historycznego wydarzenia pozostał głaz narzutowy z informacją co tutaj się odbyło. Następnie rajd przejechał do Wydrza i Marysina gdzie znajduje się gajówka z 1920 r a obecnie stanica Koła Myśliwskiego Kuropatwa z Leżajska. Cykliści przemieszczali się duktami leśnymi po byłej Puszczy Sandomierskiej. Kolejnym historycznym przystankiem był Podkudłacz, gdzie znajduje się Kaplica wybudowana 1933 r a poświęcona Dżuli, którą śmiertelnie ranił odyniec podczas polowania. W sąsiedzie znajduje się również głaz poświęcony Adamowi Zamojskiemu od Potockich. Te miejsca znajdują się w bardzo urokliwych terenach masywu leśnego należącego do Nadleśnictwa Leżajsk. Podczas jazdy cyklistom dopisywała pogoda oraz humory, gdyż zbliżaliśmy się remontowanego spichlerza. W tej części rajdu dowiedzieliśmy się trochę o historii Ordynacji Potockich czy wcześniej o historii powstania Rakszawskiej Fabryki Sukna, kto ją założył a nikt inny jak mieszkaniec Łańcuta Bolesław Żardecki, wieloletni Wicemarszałek Powiatu Łańcuckiego i poseł do Krajowego Sejmu . Grupa żwawo kręciła i w końcu dojechała do Galerii Plenerowej PO CO w Żołyni przy ul.Górskiej , gdzie wystawione są prace artystów Sochanka, Berezowskiego i Wiśniewskiego . Galeria wystawiła prace artystów ukazujące dwa sprzeczne ze sobą światy boksu i szachów. Warto to zobaczyć przecież dziś dzień muzeów. Ostatnim ale głównym celem rajdu było uczestnictwo w odsłonięcie pomnika na historycznym polu zrzutowym Armii Krajowej PASZKOT 2 . W tak niecodziennym wydarzeniu wzięli udział mieszkańcy Żołyni, rodziny żołnierzy AK z Niska, przedstawiciele sejmu RP, Wójt Gminy Żołynia Piotr Dudek i sekretarz UG Waldemar Natoński oraz Grupa Rekonstrukcyjna ORDON .Informacje o cichociemnych i historię dwóch zrzutów, przedstawił Waldemar Ostrowski z Żołyni. Po dokonaniu odsłonięcia pomnika Wójt Gminy Żołynia zaprosił uczestników na żołnierską grochówkę.
Jak widać z naszej relacji to była szalona sobota z Łańcuckim Towarzystwem Cyklistów, gdyż odwiedziliśmy wiele ciekawych miejsc i obiektów oraz uczestniczyliśmy w tak historycznym wydarzeniu, które nie zdarza się na co dzień. Szukamy po świecie ciekawych miejsc i bohaterów a tu mamy koło siebie i tak niewiele o nich wiemy. Warto uczestniczyć w wypadach organizowanych przez ŁTC.
Inf.ltc/td