Szaruga nie straszna cyklistom.
Kategoria:
Jesienna szaruga i ponura aura odstraszyła wielu rowerzystów z wyjazdów na Łańcucki Rajd Rowerowy Pieczonego Ziemniaka z Łańcuta do Sieteszy. Jednak rajd przejechał swoją trasę bez słońca ale za to z wieloma atrakcjami na trasie m.in. pola dyniowe czy czerwonej żurawiny. Cykliści zostali mile zaskoczeni, gdyż w Sieteszy powitał ich V-ce Przewodniczący Rady Powiatu Przeworsk Jerzy Solarz. Podczas pobytu na terenie powiatu przeworskiego V-ce Przewodniczący Rady Powiatu Jerzy Solarz opowiedział wiele historii o Sieteszy i Chodakówce i ich mieszkańcach, bohaterskich żołnierzach z okresu II Wojny Światowej a także źródełku św. Antoniego z Padwy. Rowerzyści ruszyli na trasę w ponurej pogodzie. W czasie jazdy odwiedzili Sad Pamięci w Markowej oraz grób błogosławionej rodziny Ulmów. Zapoznali się też z historią Markowej, która powstała w 1384 roku. Następnie przejechali do Lipnika gdzie przejeżdżając przez przysiółek Spalonej Baby. Z przysiółkiem związana jest legenda z okresu najazdu tatarskiego. Tatarzy nie mogli zdobyć grodu w Chodakówce więc zwerbowali z Sieteszy kobietę, która zdradziła tajemne tunele prowadzące z grodu do Kańczugi. Za zdradę została spalona. Natomiast gród został doszczętnie zniszczony a 3 córki właściciela grodu rzuciły się do studni by nie oddać się w niewolę tatarską. Chodakówka położona jest w pięknej okolicy pomiędzy wzniesieniami Sieteszaka i Górą. W wojnach światowych uczestniczyli mieszkańcy wsi a podczas drugiej wojny światowej działał ruch oporu BCH, gdzie dokonywane były zrzuty lotnicze Pardwa I, które były powiązane z Wolą Zarczycką- Perkoz czy Żołynią -Pakosz. Kolejnym etapem rajdu była Sietesz, która była w XIV w prywatną własnością szlachecką Elżbiety Granowskiej z Pileckich. Elżbieta będąc wdową poślubiła ponownie króla Władysława Jagiełłę a ślub odbył się w Sanoku( została 3 żoną Jagiełły). Dojechaliśmy do źródełka św. Antoniego z Padwy o które dba społeczność Sieteszy a kobiety wciąży chodzą i proszą o szczęśliwe rozwiązanie. Po drodze też odwiedziliśmy pomnik poświęcony mieszkańcom, którzy stracili życie podczas łapanki przez gestapo , w Katyniu i innych frontach. Na zakończenie pobytu w Sieteszy V-ce Przewodniczący Rady Powiatu zaprosił na kawę i ciastko do cukierni Wiolinka, które smakowały wyśmienicie przy tak trudnych warunkach pogodowych. Następnie bezpiecznie wróciliśmy do domu z Gaci przez Klin i farmy wiatrowe. Pomimo trudnych warunków ale rajd był perfekcyjnie przygotowany a opowieści o których dowiedzieliśmy się były bardzo ekscytujące.
Inf.ltc/td