Maratony Kresowe – Łomża po raz czwarty
Kategoria:
W najbliższą niedzielę 8 lipca Maratony Kresowe zawitają do Łomży już po raz czwarty. Ubiegłoroczna edycja została bardzo zapamiętana przez uczestników. Wyścig odbywał się po kilkudniowych deszczach. Cała trasa była przejezdna, ale zawodnicy dojeżdżali do mety malowniczo pokryci warstwą błota. Przypomnijmy, że w tych trudnych warunkach zwycięzcą został zawodnik z Litwy Domas Manikas (Velostreet Fuji Team).
Można powiedzieć, że tradycją Maratonów Kresowych jest modyfikowanie tras w kolejnych latach. Nic nie zdarza się dwa razy... Autorzy trasy pod wodzą Tomka Perkowskiego przywrócili w tym roku wyścigowi charakter klasycznego maratonu, czyli zawodów na jednej rundzie bez powtarzania elementów. Zostawili najciekawsze elementy, znane z poprzednich dwóch edycji i dołożyli nowe.
Dystans główny został zwiększony do ok. 70 km., a trasa urozmaicona o nowe elementy. Każdy znajdzie dla siebie odcinki, na których będzie mógł sprawdzić moc swoich nóg. Będą więc liczne, strome techniczne podjazdy i zjazdy o różnorodnej nawierzchni, o różnym stopniu trudności. Znajdą się szybkie szutrowe odcinki. Po ostatnich deszczach przejedziemy też w paru miejscach kałuże na całą szerokość drogi. Przy panujących obecnie temperaturach będzie to raczej przyjemne doznanie.
Poprzednie edycje dowiodły, że Łomża to wymagająca trasa. Potrafi zachwycić wymagających zawodników bogactwem wrażeń, różnorodnością krajobrazu i naprawdę wyżynnym i interwałowym charakterem. Trudno w to uwierzyć, gdy ma się w pamięci płaskie mazowieckie równiny. W ubiegłym roku było naprawdę sporo podjazdów o różnym stopniu trudności. Najdłuższy miał ponad 1,5km długości przy różnicy poziomów ok 80 m. Całkowite przewyższenie wyniosło na dystansie 58km ponad 700m. Dlatego warto się zmierzyć z trasą w Łomży, a każdy kto ukończy zawody będzie zasługiwał na szacunek. Każdy maratończyk jest zwycięzcą.