Mitutoyo AZS PWr MTB Team w Sulechowie
Kategoria:
Drużyna Mitutoyo AZS Politechnika Wrocławska w ubiegłą niedzielę 19 maja startowała w Grand Prix Kaczmarek Electric MTB maraton w Sulechowie. Z bardzo dobrej strony zaprezentowali się jej zawodnicy - Rafał Adamczyk i Łukasz Klimaszewski – którzy startując w prestiżowej kategorii elita uplasowali się w pierwszej dziesiątce.
Cykl maratonów Kaczmarek Electric to impreza rozwijająca się dopiero 2 rok, ale już przyciąga na start wielu kolarzy. Dodatkowo kategoria ELITA i przyzwoite nagrody finansowe dla najlepszej dziesiątki przyciągają na start zawodowców i profesjonalistów z całej Polski. W ubiegłą niedzielę w Sulechowie na starcie pojawili się m.in. zawodnicy grupy zawodowej BSA-Sante Tour czy ekipy Corratec Team. W tym doborowym towarzystwie świetnie jechali Rafał Adamczyk, Łukasz Klimaszewski i Patryk Kaczmarczyk, kontrolując to co się dzieje w pierwszej grupie.
Tak przebieg rywalizacji na dystansie MEGA opisuje Rafał: Nie zacząłem najlepiej. Po gwizdku sędziego pojechałem zbyt agresywnie i na pierwszym zakręcie zaliczyłem kraksę zderzając się z kimś. Naciągając łańcuch na blat widziałem tylko oddalający się cały sektor i już myślałem, że jest po wyścigu - bo nie był to na pewno górski profil trasy. Blat-oś i dogoniłem pierwszy sektor, co kosztowało sporo sił - niczym Cancellara w Piekle Północy... Na rundzie w między czasie dowiaduje się, że grupka z chłopakami ekipy Sante przestrzeliła zakręt. Pozwoliło mi to w pełni kontrolować cały wyścig z Borysem Góralem... do czasu. Starzy wyjadacze nie próżnowali i już po kilku km doszli moją grupkę. Jechaliśmy częściowo pierwszą rundę razem, jednak tempo było dla mnie zbyt mocne. Oderwałem się i kolejną rundę przejechałem praktycznie solo. W końcówce dogonił mnie jeden z braci Swat i spadłem kolejną pozycję. Ostatecznie wpadam na metę 10 open, liczyłem na trochę więcej, ale plan minimum wykonany. Z pewnością gdyby nie niepotrzebne wypalanie goniąc sektor to może sprawa potoczyłaby się inaczej ale i tak jestem zadowolony.
Nasz zawodnik Patryk Kaczmarczyk, który jechał niemalże cały wyścig z przodu i mocno podkręcał tempo, niestety pogubił się na rundach, przez co stracił sporo czasu i wiele miejsc...
Z kolei Wojtek Pawłowski wspomina, że start w tej serii maratonów był dla nas wszystkich wielką niewiadomą, pod względem organizacji jak i obstawy. Organizatorów delikatnie przerosła liczba uczestników (dantejskie sceny w biurze zawodów), a osoby kierujące na trasie nie do końca wiedziały ile rund mają przejechać zawodnicy z dystansu MEGA. Do tego na jednym z początkowych zakrętów spora część czołówki pogubiła trasę. To jednak nie przyćmiewa organizacji fajnych zawodów, które dzięki frekwencji i letniej pogodzie (po raz kolejny potówka firmy Brubeck świetnie spełniła swoje zadanie) można zaliczyć do udanych.
Jeszcze klika słów o trasie, która sama w sobie była szybka, prowadzona głownie drogami leśnymi, z dwoma ciekawymi i względnie sztywnymi podjazdami, jednym fajnym prawie singlem i masą ścieżek z wystającymi korzeniami, na których rower 26" nie radzi sobie tak dobrze przy większych prędkościach. Zawodnicy dystansu MEGA mieli do pokonania ponad 55 km – odcinek dojazdowy do lasu, a w nim 3 pełne pętle.
Na maratonie Grand Prix Kaczmarek Electric MTB w Sulechowie drużyna Mitutoyo AZS Politechnika Wrocławska była reprezentowana aż przez 10 osób, a z trasą dzielnie walczyły także nasze zawodniczki – Ola Lewandowska i Basia Krzyśko.
Wyniki drużyny 19.05.2013 (Sulechów)
Kat. ELITA M
9. Rafał Adamczyk 02:13:36
10. Łukasz Klimaszewski 2:15:21
14. Michał Cieślak 02:18:53
18. Patryk Kaczmarczyk 02:19:58
19. Wojciech Pawłowski 02:23:21
22. Mateusz Madej 02:27:59
23. Bartosz Krzyśko 02:28:54
Kobiety
Barbara Krzyśko (7/K2)
Aleksandra Lewandowska (7/ELITA K)