Górska Jazda w Centrum Polski-Sławno MTB Maraton-23.06.2013
Kategoria:
Sławno to miejscowość kojarzona z kolarstwem od wielu lat. To tutaj swoje pierwsze kolarskie szlify stawiali Marek Galiński, Sławek Barul, Ania Szafraniec, Magda Sadłecka i oczywiście Maja Włoszczowska. To w Sławnie odbywały się jedne z pierwszych w Polsce zawodów XC z cyklu Grand Prix MTB Czesława Langa.
Przychylność lokalnego samorządu i chęć promowania Gminy Sławno poprzez kolarstwo zaowocowała powstaniem pomysłu zorganizowania maratonu mtb, a jednocześnie przybliżenia szerszej grupie miłośników rowerów i nie tylko walorów turystycznych Ziemi Opoczyńskiej i Gminy Sławno. Prezentowany wstępny przebieg trasy maratonu zakłada maksymalne wykorzystanie naturalnych walorów terenowych Gminy ze szczególnym uwzględnieniem najwyższego wzniesienia w okolicy "wiatraków" gdzie już wielokrotnie rozgrywane były zawody XC. Czterokilometrowy odcinek niekończących się singli na "wiatrakach” będzie swego rodzaju "wisienką na torcie" i sprawdzianem umiejętności technicznych i przygotowania kondycyjnego zawodników.
Co nas czeka ?
Start maratonu nastąpi przy Gminnym Ośrodku Kultury w Sławnie, runda honorowa przez centrum i start ostry asfaltem w dół. Po ok 2 km wjazd na drogę gruntową, po której krótka wspinaczka na "wiatraki" i techniczny zjazd uszkodzoną przez lokalną powódź szutrówką. Ok 4 km twarda jazda w górę po asfalcie, następnie szybko i szeroko w dół i w górę. Ok 7km ciekawy " singielek" po trawersie, kilka krótkich podjazdów i dojeżdżamy do rozjazdu. Dystanse Mega i Giga skręcają w prawo, a dystans Hobby prosto do mety pokonując jeszcze kilka chopek. Gigowcy i Megowcy pod linią energetyczną technicznym zjazdem w dół i dalej na tereny kopalni i tam mała niespodzianka dla wszystkich. Następne kilometry w klimacie górniczych hałd i wyrobisk i tak aż do pierwszego bufetu w okolicach Po uzupełnieniu płynów kilku kilometrowy odcinek przez lasy i pola w stronę następnej kopalni na trasie maratonu. Ok 24 km znów wjeżdżamy w górnicze tereny, które mogą zaskoczyć niejednego maratonowego wyjadacza.27 km to wjazd na hałdę i bardzo trudny techniczny zjazd, który niejednego nauczy pokory, dla słabszych zawodników zalecane jest sprowadzanie rowerów. Po przejechaniu kilku kilometrów wąskich ścieżek docieramy do drugiego bufetu w ok 30 km. Po naładowaniu się energią ruszamy w stronę "góry wiatraków" gdzie dla wielu, rozpocznie się walka o przetrwanie, kilka kilometrów jazdy po trasie, na której wielokrotnie rozgrywane były najtrudniejsze wyścigi XC w Polsce. Po "wiatrakach megowcy do mety a gigowcy na 36 km odjeżdżają na drugą rundę.....Powodzenia i dobrej zabawy.