Wąż robi skorpiona, Grunwald na Kellys Enduro i rekordowy przejazd Łukasika
Kategoria:
Ciężki warun zawitał do Kluszkowiec. Sporo opadów, ale i sporo liczba zawodników – ponad 1700 zapisanych! Każdy głodny emocji jakie funduje przerobiona trasa DH, nowy green line i stary, dobry a-line. Już od samego rana na trasę wyjechały pierwsze rowery testowe, zawodnicy obczajali i dogłębnie analizowali jak wykręcić najlepszy czas. O 16:00 została rozegrana pierwsza edycja nowej konkurencji – Bike Sprint. W czelendżu wzięło udział tylko 11 zawodników, ale nie ma co się dziwić bo lało srogo. Bez konkurencyjny był Marcin Motyka, a tuż za nim uplasował się jego znacznie młodszy kolega Łukasz Szyczuk.
WET WHIP CONTEST
Tak trudnego warunu na whip conteście jeszcze nie było, dlatego przed jego rozpoczęciem został ogłoszony riders meeting, na którym sami zawodnicy zadecydowali, że chcą cisnąć. No i cisnęli! Dojazd do step-up’a po błotnistej trasie był sporym wyzwaniem. Niektórzy nie dojechali… Na szczęście Mirek Wąż dojechał, który zamiast whip’a postanowił powtórzyć wyczyn Krzyśka Kawuli sprzed roku. Elegancko szarpnął się do tyłu wykonując książkowego skorpiona (czyt. upadek na twarz, gdzie pięty dotykają potylicy). Pojawiły się również piękne, klasyczne whip’y w wykonaniu braci Wincenciaków oraz Filipa Kołodzieja i to właśnie Filip zgarnął tytuł króla łiiiiipów.
ENDUROWY POGROM
W sobotni poranek z 234 zapisanych zawodników na OS1 stawiła się połowa, co i tak jest świetnym wynikiem biorąc pod uwagę tragiczną pogodę. Do pokonania było pięć OS’ów, z czego pierwszy stanowił podpisanie listy startowej w festiwalowym miasteczku. Trzeci natomiast ze względów na trudne warunki został odwołany. Jak twierdził jeden z zawodników to drugi OS okazał się najbardziej techniczny, ale obserwując linię mety trzeba przyznać, że ostatnie 300 metrów odcinku specjalnego numer 5 były idealnym podsumowaniem całego wyścigu. Mega śliski zjazd pełen nierówności, a na samym końcu rów. Jak się zapewne domyślacie pojawiły się upadki a’la skorpion, klasyczne szpagaty przez kierownice i gustowne upadki na lewy pośladek. Część zawodników postanowiła wziąć rower na plecy i dobiec do mety, ale nawet ta taktyka była zgubna.
Najlepszy pojedynek zawodów rozgrywał się pomiędzy Robertem Piekarą, a Marcinem Motyką, u których różnice na OS’ach wynosiły około pół sekundy. Finalnie to Robert zgarnął pierwsze miejsce uzyskując przewagę tylko 2 sekund.
KÄRCHER SOLO SLALOM
Hektolitry wody lecące z nieba nie pozwoliły na rozegranie dyscypliny w klasycznej formie i zawodnicy robili tylko czasówkę na jednym torze. Rywalizacja o sekundy jak zawsze była zacięta, a zmagania komentował nasz rowerowy Tomasz Zimoch, czyli Mateusz Kubiak aka „Rudy” , który w płaszczu po kolana i japonkach bacznie obserwował co się dzieje. Najlepszy czas wykręcił Sławomir Łukasik, ale zaraz za nim uplasował się Konrad Porochniak.
CZTERY KOŁA MOGĄ WSZYSTKO
Warto wspomnieć, że w totalnej powodzi odbyły się testy rowerów czterokołowych dla osób niepełnosprawnych! W samo południe, kiedy zdecydowana większość riderów ukrywała się przed deszczem Panowie na czterokołowych maszynach Quadrix wyjechali na green-line’a. Błoto ciekło po kaskach, a uśmiech nie schodził z twarzy. Ładowali przez kałuże i muldy na pełnej. Jak to się mówi – nie ma złych warunków do jazdy, może być tylko słaba motywacja. Szacun chłopaki!
PÓŁ TYSIĄCA MARATOŃCZYKÓW
W niedzielę na reszcie przestało padać i z samego rana do boju ruszyło ponad 500 zawodników podczas kolejnej edycji maratonu rowerowego Cyklokarpaty.pl. Zmierzyli się oni z trasami liczącymi 29, 53 i 82 kilometry, które w większości przebiegały przez Gminę Ochotnica Dolna po nowo powstałych ścieżkach rowerowych. Na najdłuższym z nich triumfował Bartosz Janowski, któremu pokonanie trasy zajęło 4 godz. 20 min. Drugi na mecie pojawił się Piotr Truszczyński z czasem 4 godz. 37 min. Trzecią lokatą może się pochwalić Łukasz Chalastra kończąc wyścig po 4 godz. 47 min.
KIDS RACE
Zawody dla dzieciaków to totalna zajawa tym bardziej, że w tym roku aż setka mini biker’ów stanęła na starcie. Strasznie przyjemnie jest obserwować emocje, które buzują dla twarzach trzylatków. Czują rywalizację, ale w ferworze walki czasem zapominają, gdzie jest meta – czego przykładem było dwóch 5 latków, którzy stanęli 10 metrów przed metą myśląc, że już wygrali.
TURBO PUMPTRACK
Popołudniu został rozegrany contest na pumptracku. Tor od BT Project jest dość wąski i trudny, dlatego wielu riderów wypadło efektowanie przewracając sprzęt do pomiaru czasu. Rywalizacja zaczęła się delikatnie, ale finały upłynęły pod hasłem „pudło albo szpital”. Perfekcyjne przejazdy, w których zawodnicy wyciskali z toru co się dało.
Konkurencja została również rozegrana w kategorii super junior, w ramach której w wielkim stylu powrócił Krzysiu Widzyk. 7-dmio letni jegomość w lekko przydużym full face’ie pędził jak szalony. Krzysia poznaliśmy na edycji Joy’a w 2014 roku, kiedy po raz pierwszy wkroczył na pump’a. Dobrze zapamiętajcie to nazwisko, bo za kilka lat będzie trząsł rowerowym światkiem.
ŁUKASIK ZGARNIA PULĘ
Sobotni deszcz wykruszył kilkunastu zawodników i z 373 zapisanych na starcie pojawiło się ponad 300, a do finału weszło 240! Jak zawsze było szybko i technicznie, ale też męcząco bo na ostatnich 300 metrach trzeba było ostro kręcić, żeby dotrzeć do mety. Kosmiczny czas osiągnął Sławomir Łukasik wykręcając 1:46 i coś czujemy, że będzie to rekord trasy na długie lata. Połowa AS’ów osiągnęła czasy trochę poniżej 2 minut, natomiast w pozostałych kategoriach tylko Arturowi Miśkiewiczowi (Masters 1) i Leonardowi Kucielowi (Hobby Junior) udało się przełamać magiczną barierę „dwójki”.
KOLEJNY PRZYSTANEK W ZAKO!
Tegoroczny festiwal w Kluszkowcach nie należał do najprostszych, ale prawda jest taka, że im trudniej tym większy fun! Choć imprezka dopiero się skończyła to Siara z Joy Ride Crew już przygotowują się do kolejnej, tym razem w Zakopanem. Od 24 do 26 czerwca w samym sercu miasta odbędzie się Maraton, Kellys Enduro, Pumptrack, Masa Krytyczna, Kids Race, Dirt Show, duży wycieczek, szkoleń i wiele innych. Szczegóły pod koniec tygodnia zostaną opublikowane tutaj.
FESTIWAL WSPIERALI
- Sponsorzy: Kellys, Maxxis, NS Bikes, Shimano, Fox, Kärcher, Sony Action Cam, Mitko
- Partnerzy: Czorsztyn Ski, ZEW Niedzica, Niedzica.pl, Nadleśnictwo Krościenko, Ochotnica
- Patroni medialni: magazyn BIKE, Extreme Sports Channel, Podhale 24, DH24, Giga sport, Tygodnik Podhalański, Dh-zone.com, TVP Kraków, Informator Turystyczny INFOGRAM.
- Współorganizatorzy: Cyklokarpaty, BT Project, MTB Academy, Polish 4x open, Enduro Trails
Informacja prasowa / Joy Ride BIKE Festival