edytuj
Czeskie Sudety, czyli to co najciekawsze zaraz przy granicy
Kategoria: Turystyka
Wiele osób uważa, że na weekend nie ma się co fatygować i jechać na rower do Czech. My co prawda spędziliśmy w pobliżu polskiej granicy aż 5 dni przejeżdżając blisko 400 kilometrów, jednak postaram się pokazać Wam, że i na weekend warto się do Czech na rower wybrać, gdyż wiele ciekawych miejsc można znaleźć zaraz za samą granicą. Pierwszym i najciekawszym moim zdaniem miejscem są skalne miasta, zlokalizowane zaraz przy granicy, jakieś 2-3 godziny jazdy rowerem od Kłodzka, skąd dostaliśmy się pociągiem. Za główny cel obraliśmy Skały Adrszpaskie. Następnie caly czas wzdłuż granicy pokierowaliśmy się na wschód w stronę Cieszyna przejeżdżając po drodze piękne sudeckie wzgórza, wsie i chociażby system fortyfikacji Kraliky. System Fortyfikacji Kraliky (lub też Kralicki Obszar forteczny)...