Wjazd na Śnieżkę z Karpacza
Dystans: 13.16 km Miejsce startu:
Kategoria: Trudność: Wymagająca
Zdobycie Śnieżki na rowerze to było marzenie z mojego dzieciństwa. Za każdym razem, kiedy wdrapywałam się tam piechotą myślałam, że fajnie byłoby kiedyś wjechać tam na dwóch kółkach. Rzadko jest to możliwe, bowiem Królowa Polskich Karkonoszy leży w Parku Narodowym i jest pod ochroną, zatem wjazd na rowerze jest tam normalnie zabroniony.
Uphill Race Śnieżka czyli świetna okazja
Ale zdarzyła się świetna okazja w postaci wyścigu organizowanego przez Grabek Promotion Sp. z o.o. UPHILL RACE ŚNIEŻKA – Wjazd na Śnieżkę 2009. Nie wypadało nie skorzystać...
Start obok stadionu sportowego z głównej ulicy Karpacza, jesteśmy na niewiele ponad 600 m n.p.m. Najpierw 4km łagodnego asfaltu aż pod Świątynię Wang. Tu skręt w lewo na stromą kostkę, mijamy Wang (885 m n.p.m.) i za chwilę wjeżdżamy do parku narodowego. W tym dniu całkowicie legalnie. Zaczyna się większa kostka i bardziej nierówna. Nachylenie też niczego sobie, mocno trzeba cisnąć w pedały aby jechać w górę. Chwilę później wypłaszczenie i jedziemy dalej przed siebie podziwiając pierwsze uroki Karkonoszy. Potem znów ostro pod górę i w końcu dojedziemy do schroniska - Strzecha Akademicka - i już jesteśmy na wysokości 1258 m n.p.m.
Kolejny fragment wcale nie będzie lżejszy, ale powoli jedziemy w górę na wypłaszczenie zwane Równią pod Śnieżką. Tam czeka nas krótki zjazd. Można się rozpędzić aby kolejne krótkie wzniesienie pokonać z rozpędu tuż przed ostatecznym wjazdem ślimakiem na sam szczyt. Po lewej widzimy Dom Śląski położony na 1400 m n.p.m. Do szczytu więc pozostało ok 200 metrów przewyższenia. Początek jest w miarę łagodny, dopiero ostatnie 200-300 metrów staje się nieco stromsze. Zwłaszcza, że w nogach mamy już 13 km jazdy. Ale warto jeszcze chwilę się pomęczyć, nagroda nie byle jaka, bo satysfakcja ze zdobycia Śnieżki - 1602 m n.p.m. i piękne widoki dookoła. Następna okazja pewnie za rok, ja skorzystam na pewno :)
Na koniec dodam, że kiedyś już udało mi się wjechać na sam szczyt od Spindrovego Mlyna, co zostało opisane tutaj, ale fragmenty trasy nie były przejezdne, a wjazd od Karpacza cały pokryty jest piękną kostką i możliwy do pokonania. Atmosfera Uphillu też bez porównania!
Polecam też inne trasy rowerowe w Karkonoszach.