Zapięcie rowerowe XLC - test
Kategoria:
Moda na jazdę na rowerze rośnie w błyskawicznym tempie. Sklepy rowerowe nie nadążają z uzupełnianiem magazynów. Niestety wiedzą o tym także złodzieje, którzy szukają okazji do zdobycia sprzętu w sposób nielegalny. Proceder kradzieży rowerów jest nadal prawdziwą plagą.Stajemy przed dylematem, używać delikatnego, ale wygodnego w transporcie zapięcia czy masywnego łańcucha zapewniającego większe poczucie bezpieczeństwa. Oczywiście można się wybrać na trening na lekkim, wyczynowym rowerze, ale wtedy trzeba zapomnieć o pozostawieniu chociaż na chwilę swojego drogiego pojazdu bez nadzoru.Jeśli używa się roweru do transportu: dojazdy do pracy czy na zakupy, trzeba pomyśleć o jakimś zabezpieczeniu przed kradzieżą. Co wybrać: linkę stalową, łańcuch, U-locka czy zapięcie składane ze stalowych płytek? Trzeba się zdecydować albo na drogi, masywny produkt, albo lżejszy, wygodniejszy i tańszy, ale dające mniejszą pewność ochrony swojej własności. Jak pogodzić swobodę jazdy na rowerze z koniecznością zabezpieczenia się przed kradzieżą? Trudna decyzja. Stalową linkę można łatwo przymocować do ramy, ale też łatwo można ją przeciąć. Masywny łańcuch daje większe poczucie bezpieczeństwa oraz swobodę przypięcia roweru w dowolnym miejscu. Najpewniejszym zapięciem wydaje się U-lock chroniący przed atakiem na zgniatanie, przecinanie, wyginanie czy rozwiercanie zamka. Za jego pomocą nie można przymocować roweru w dowolnym miejscu np. do drzewa czy grubego słupa. Kompromisem jest zapięcie składane, które jest wytrzymałe na uszkodzenie, a jednocześnie można je schować do małego etui, przymocować do roweru lub schować do plecaka, ale ma ograniczoną uniwersalność.
Internetowy sklep rowerowy rowertour.com umożliwił mi przetestowania zapięcia łańcuchowego na szyfr XLC YAKUZA PLUS LO-C19. Przez kilka tygodni mogłem go używać przemieszczając się rowerem głównie w dużym mieście, dojeżdżając do pracy do centrum czy też robiąc po drodze zakupy w dyskoncie spożywczym. Na ogół jeżdżę z dużym plecakiem, więc przewożenie ciężkiego zapięcia nie stanowiło dla mnie większego problemu. Ale jego rozmiary i waga były mimo wszystko odczuwalne. Szyfr stanowił dla mnie duże udogodnienie zwłaszcza zimą, kiedy to nie musiałem szukać kluczy, tylko w grubej rękawicy byłem w stanie zamknąć i otworzyć zapięcie. Jako wadę mogę uznać jego elastyczną konstrukcję, która utrudniała mi manipulowanie samym zapięciem (wyciąganie z plecaka czy obejmowanie elementu mocowania). Kiedy już przypinałemłem rower na parkingu przed wejściem do marketu lub innym miejscem publicznym czułem się stosunkowo bezpiecznie.
Bezpieczeństwo
Łańcuch jest wykonany z masywnej, hartowanej stali, utwardzanej tytanem. Składa się ogniw o grubości 8 mm. Waży 1550 gr., co z jednej strony świadczy o jego wytrzymałości, ale też ogranicza swobodę użytkowania. Zapięcie zamykane jest regulowanym 4-cyfrowym kodem numerycznym, dzięki czemu nie trzeba nosić przy sobie dodatkowego klucza. Zamek wykonany jest w technologii SBC Steel Ball Combo wykorzystującej łożysko kulkowe. Korpus zamka pokryty jest gumą. Z jednej strony izoluje się mechanizm od wilgoci i niskiej temperatury, która może być przyczyną korozji, z drugiej strony łączenie różnych materiałów utrudnia zniszczenie mechanizmu.
Producent podaje, że poziom bezpieczeństwa tego urządzenia to 5, ale nie wiadomo w jakiej skali. Można się domyślać, że w skali 1-10. Biorąc pod uwagę parametry łańcucha można by się spodziewać wyższej kategorii bezpieczeństwa. Nikt poza producentem nie wie, czy są jakieś słabe strony tego zabezpieczenia ponieważ nie była testowana odporność na uszkodzenia mechaniczne. Na szczęście złodzieje też tego nie wiedzą a to co naprawdę chroni rower przed kradzieżą, to skuteczność odstraszania. Pod tym względem łańcuch sprawia bardzo dobre pierwsze wrażenie i nie zachęca do ataku.
Wygoda użytkowania
Waga łańcucha, która gwarantuje poczucie bezpieczeństwa, utrudnia trochę jego transport. Trudno przymocować go do konstrukcji roweru bez ryzyka uszkodzenia lakieru. Jest co prawda wyposażony w materiałową powłokę ochronną, ale stałe ocieranie o ramę z pewnością spowodowałoby nieodwracalne szkody. Przydałoby się pomysłowe etui z obejmą mocowaną do rury podsiodłowej. Mała damska torebka z pewnością nie jest dla niego odpowiednim miejscem. Zmieści się do średniego plecaka lub sakwy, ale musi być przewożony w odpowiedniej, usztywnionej kieszeni, żeby nie zgniótł innych delikatnych przedmiotów przewożonych w bagażu. Jest to pewne ograniczenie.Łańcuch ma długość 120 cm, co daje swobodę przypinania roweru w różnych nietypowych miejscach. Z drugiej strony w miastach jest coraz więcej specjalnie przygotowanych uchwytów, więc można się zastanowić nad krótszym zapięciem, które automatycznie może być lżejsze i łatwiejsze w transporcie.Szyfrowany zamek jest dość duży i dzięki temu łatwy w obsłudze. Ustawienie kodu numerycznego nie jest problemem nawet na mrozie, w grubych rękawiczkach. Zamek na szyfr eliminuje konieczność wożenia ze sobą dodatkowej masywnej kłódki, co bardzo upraszcza sprawę, jeśli jest konieczność częstego przypinania i odpinania roweru.
Rygiel jest duży i masywny, co daje gwarancję bezpieczeństwa, ale trzeba uważać przy użytkowaniu. Łańcuch jest zabezpieczony powłoką z tkaniny, ale przy odpinaniu trzeba uważać, żeby nie zaczepić stalowym ryglem o jakąś część roweru, żeby jej nie uszkodzić. Pod względem bezpieczeństwa użytkowania i swobody podróżowania chyba jednak wygrywa sztywniejsze zapięcie segmentowe. Łańcuch jest jednak bardziej uniwersalny.
Uniwersalność
Możliwość przypięcia w dowolnym miejscu jest jednak dużą zaletą tego produktu. Dla osób często przemieszczających się po miastach np. dla kurierów rowerowych to bardzo dobre rozwiązanie. Zawsze się znajdzie jakaś latarnia, drzewo lub inny element miejskiego krajobrazu. Wystarczy dojechać do celu i zaparkować bez stresu o utratę swojego pojazdu. Zapięcia typu U-Lock mogą dać jeszcze większą gwarancję bezpieczeństwa, ale co z tego, jeśli nieraz trzeba się bardzo natrudzić, żeby znaleźć odpowiednie miejsce do przypięcia.
Co prawda żadne zabezpieczenie nie jest idealne. Z pewnością znajdzie się jakaś metoda lub odpowiednie elektronarzędzie, które pokona zapięcie XLC YAKUZA PLUS. Złodziejska psychika działa trochę jak instynkt drapieżnika, wybiera najłatwiejszą ofiarę, czyli najprostsze zabezpieczenie roweru. To z pewnością nie będzie najłatwiejszym zapięciem do sforsowania, co daje poczucie bezpieczeństwa.