Katarzyna Niewiadoma i Marta Lach blisko medalu na Igrzyskach w Paryżu
Kategoria:
Kristen Faulkner (USA) zdobyła złoty medal w wyścigu ze startu wspólnego na XXXIII Letnich Igrzyskach Olimpijskich w Paryżu. Ze srebrnego krążka mogła cieszyć się Holenderka Marianne Vos a Belgijka Lotte Kopecky przekroczyła linię mety jako 3 po zaciętej końcówce. Najlepsza z Polek, Katarzyna Niewiadoma, zajęła 8. miejsce, a Marta Lach była 10. Obie mogą mówić o dużym pechu.
Wyścig rozgrywał się bardzo korzystnie dla Polek. Na ok 50 km przed metą Marta Lach jechała w czołowej grupce. Katarzyna Niewiadoma pilnowała faworytki wyścigu ok 1 min. dalej. Marta była z przodu, bo jej zadaniem było pilnowanie ucieczek. Szło jej tak dobrze, że sama rozerwała czołówkę tworząc 4-osobową ucieczkę. Niestety w międzyczasie Katarzyna utknęła w peletonie po kraksie na podjeździe, w której na szczęście nie ucierpiała. Znalazła się jednak w grupie, której nie zależało na gonieniu czołówki.
Marta niespodziewanie znalazła się w bardzo dobrej sytuacji na kilka kilometrów przed metą, mimo że wykazywała objawy zmęczenie po ambitnej jeździe. Nagle z walki o medal wyłączył ją drobny defekt, który spowodował, że odpadła od czołowej czwórki. Nie poddała się, połączyła się z koleżanką z reprezentacji i razem próbowały odrobić 1 minutę do czołówki. Marcie zabrakło jednak na to już siły.
Katarzyna robiła co mogła, żeby zbliżyć się do czołówki, zdecydowała się w końcu na dramatyczną, samotną pogoń. Była na to szansa, bo sytuacja w czołówce szybko się zmieniała. Odrobiła pół minuty, ale to wystarczyło tylko do 8 miejsca na mecie.
Polska zawodniczka nie ukrywała smutku po dojeździe na metę: − Jest we mnie dużo emocji. zdecydowanie jest mi bardzo smuto, że kraksa na początku pierwszego podjazdu podzieliła peleton i sprawiła, że gdzieś się zaplątałam w drugiej grupie. Kraksa tak naprawdę była z samego przodu i ciężko było ją ominąć. Mam wrażenie, że spędziłam cały wyścig goniąc czołówkę, a tak naprawdę powinnam być z przodu i walczyć na równi z innymi. Jest mi po prostu przykro
Wiele zawodniczek może tylko pomarzyć o miejscach w czołowej 10. Ale po pechowym przebiegu rywalizacji obie obie nasze zawodniczki mogą mieć duży niedosyt.