Navihood L2 to mały, zgrabny komputerek rowerowy, który otrzymaliśmy od dystrybutora marki w celu przeprowadzenia testów. Marka jest w Polsce mało znana. Urządzenie jest raczej budżetowe, ale oferuje bardzo dużo funkcji zarówno turystycznych jak i treningowych. Licznik jest lekki i kompaktowy, można powiedzieć niepozorny. Jednak pod względem funkcjonalności prawie dorównuje profesjonalnym urządzeniom treningowym znanych marek.
Komputerek wykorzystuje łączność Bluetooth/ANT+, co otwiera przed tym małym gadżetem duże możliwości. Technologia bluetooth nie jest żadną tajemnicą dla większości użytkowników smartfonów. Z kolei ANT+ to opatentowana technologia bezprzewodowej transmisji danych, która została wprowadzona na rynek w 2004 roku. Służy do nawiązywania komunikacji jednocześnie pomiędzy wieloma urządzeniami, które pełnią funkcję odbiorników i nadajników. Standard ANT+ jest wykorzystywany zwłaszcza w urządzeniach do monitorowania aktywności fizycznej, takich jak np. zegarki sportowe, krokomierze, pulsometry, liczniki kalorii, ciśnieniomierze, a także monitory prędkości, wagi, dystansu czy temperatury. Dzięki technologii ANT+ informacje pomiarowe rejestrowane podczas treningu mogą być przesyłane pomiędzy znajdującymi się w jej zasięgu urządzeniami i zapisywane w różnych aplikacjach monitorujących trening.
Dzięki temu, że sygnał ANT+ może być odbierany jednocześnie przez kilka urządzeń, technologia ta pozwala na sczytywanie danych m. in. z czujników takich jak: pomiar mocy, kadencji, czujnik tętna temperatury CORE, manetkami DI2/SRAM/Blueprint, lampką z kierunkowskazami Meilan Cute Eye.
Obecnie to podstawowe narzędzia wspierające zarówno trening, jak i zwykłą aktywność rowerową. Dzięki komputerowi L2, jak i czujnikom oferowanym także przez dystrybutora Navihood można monitorować postęp zaplanowanego treningu lub ocenić intensywność aktywności rekreacyjnej. Wyniki można przesłać do jednej z wielu aplikacji treningowych, m. in. aplikacji Navihood, żeby sprawdzać swoje postępy i dzielić się swoimi wynikami ze znajomymi.
Urządzenie monitoruje także mnóstwo innych mniej zaawansowanych parametrów jak: szybkość jazdy, dystans, wysokość, nachylenie podjazdu, temperatura, kadencja, liczba kalorii. Te same parametry można zmierzyć w różnych wariantach: średnia lub maksymalna prędkość, średnie lub maksymalne tętno itd. Jak to wszystko może pomieścić się na niedużym 2 calowym ekranie licznika? Można zaprogramować sobie kilka ekranów, a na każdym ekranie od jednego do 8 pól. Można sobie zaprogramować jeden ekran do treningu inny do rekreacyjnych przejażdżek, kolejny do przejazdów do pracy , itd. do wyboru do kolory. Mały ekran ma jednak jakieś ograniczenia, bo np. czas jazdy jest mniej czytelny.
Kolejną ciekawą funkcjonalnością jest moduł GPS zainstalowany w urządzeniu. Dzięki temu można zapisywać przejechane trasy i zapisywać je w aplikacji. Można pobierać pliki .gpx i obserwować przejazdy innych rowerzystów. Dużym ograniczeniem tej funkcjonalności jest niestety brak możliwości wczytania podkładu mapowego. Zatem jazda zgodnie z wczytaną trasą jest bardzo utrudniona. Faktem jest, że Navihood jest od niedawna na polskim rynku, więc może pojawi się aktualizacja oprogramowania.
Licznik nie posiada funkcji dotykowego ekranu, więc trzeba się nauczyć się, jak posługiwać się przyciskami do nawigowania urządzeniem. Jednak z drugiej strony dwucalowy ekran dotykowy mógłby się nie sprawdzić jako dotykowy.