Zdjęcia i relacja z Bikemaratonu Boguszów Gorce
Kategoria:
W tym roku wyścig w Boguszowie był wyjątkowo udany. Dopisała pogoda i rekordowa ilość uczestników. Trasa była dosyć trudna, ale dzięki słonecznej pogodzie do pokonania. Tym razem organizatorzy wprowadzili nowy podział zawodników na sektory startowe wg czasów uzyskanych w poprzednich wyścigach. Dlatego kluczem do sukcesu było dostanie się do jak najwyższego sektora. Jeśli ktoś wystartował pierwszy raz w tym roku, to skazany był na start z ostatniego sektora i zaraz po starcie musiał uzbroić się w cierpliwość. Ponieważ na pierwszym podjeździe pod Chełmiec zrobił się wielki korek. Wyprzedzanie było utrudnione, bo na poboczach było dużo kamieni , gałęzi i liści, a jazda równym tempem w peletonie też była utrudniona z powodu dużego tłoku. Po zjeździe w okolicach Małego Chełmca można było trochę odpocząć, ale cały czas trzeba było zachować koncentrację, bo dużo było gałęzi i kamieni.
Po przejechaniu kilku kilometrów po asfalcie zaczęły się polne ścieżki na wzgórzach. Na pierwszy rzut oka nie wyglądały groźnie, jednak okazały się bardzo wyczerpujące. Chwilami robiło się dość stromo, a nawierzchnia trochę niepewna.
Najprzyjemniejszym fragmentem trasy był pierwszy podjazd pod Trójgarb. Kręte, leśne ścieżki były bardzo przyjemne - ubita nawierzchnia pozwalała podjechać nawet pod strome wzniesienia, a zjazdy były szybkie i jednocześnie bezpieczne.
Po minięciu Skrzyżowania 7 Dróg zaczęły dominować szybkie zjazdy aż do Starych Bogaczowic, tam - ostry zakręt i początek bardzo łagodnego podjazdu. Z każdym kilometrem zwiększało się odrobinę nachylenie trasy, a w pewnym momencie - zakręt w prawo i stroma ściana. Od tego miejsca zaczęła się walka na całego z rywalami z trasy i z własnymi możliwościami. Kilkukilometrowe podjazdy przeplatały się z krótkimi i szybkimi zjazdami. Z ciekawszych momentów był jeden bardzo stromy zjazd poza szlakiem, a przed ostatnim bufetem na MEGA - "ściana płaczu". Udało mi się tam podjechać z 15 m., ale podobno był ktoś, kto przejechał całą stromiznę.
Na koniec został ostatni szybki zjazd z Trójgarba, trochę po asfalcie, trochę męcząca ścieżka w okolicy Mniszka i jak komuś było mało... to na deser zostały 2 podjazdy przed samą metą do przejechania na najlżejszych przełożeniach i z najwyższym wysiłkiem.
Zobacz zdjęcia z ostatnich podjazdów przed metą.
Wyniki
Najlepszym na dystansie Mini okazał się Rafał Iwan z Bolesławiec Bikestacja.Pl/Kunc, któremu przejechanie 29 km zabrało 01:11:22, wśród kobiet triumfowała Michalina Ziółkowska z ekipy Czasnarower Motobikeshop Team (01:34:31). Wyniki Mini.
Na dystansie Mega zwyciężył Damian Blachnik z Azs Pwr Wrocław, który odległość 55km pokonał w czasie 02:09:45, natomiast najlepszą wśród pań okazała się Katarzyna Polakowska z Kelly's Team (02:43:36). Wyniki Mega.
Najdłuższy dystans, który liczył 81 kilometrów najszybciej pokonał Bogdan Czarnota z drużyny Kross Racing Team z czasem 03:05:05 i wśród kobiet Agnieszka Krok z RDR Racing Team (03:55:04). Wyniki Giga.
Kolejna edycja Bike Maratonu już 23.05.2009 w Zdzieszowicach, gdzie będziemy zdobywać Górę Św. Anny.