Finał Vacansoleil Grand Prix w Szczawnie Zdrój
Kategoria:
Finał cyklu Vacansoleil Grand Prix organizowany przez Czesława Langa dostarczył kibicom wiele emocji. Zgodnie z planem swój wyścig wygrała Maja Włoszczowska, ale z minimalną przewagą nad Anną szafraniec, która zgarnęła główną nagrodę za triumf w klasyfikacji generalnej. Na dalszych pozycjach uplasowały się pozostałe kadrowiczki i najlepsza zawodniczka z Ukrainy: Nataliya Krompets. Największą niespodzianką był świetny występ Michaliny Ziółkowskiej, która zajęła 7 miejsce.
Marek Galiński walczył z Markiem Konwą do ostatnich metrów o zwycięstwo w elicie mężczyzn broniąc jednocześnie prowadzenia w klasyfikacji całego cyklu. Ta sztuka mu się jednak nie udała. Markowi Konwie udało się w końcu przerwać dominację starszego kolegi na krajowych trasach MTB. Za plecami faworytów o ostatnie miejsce na podium walczyli koledzy klubowi Galińskiego z JBG2: Piotr i Adrian Brzózka, Kornel Osicki z Ukraińcem Sergjiem Rysenko i Słowakiem Michalem Lami.
Pełne wyniki są na stronach UCI i organizatora.
Trasa w Szczawnie Zdroju jest dobrze znana wszystkim czołowym zawodnikom MTB i uznawana jest za jedą z najtrudniejszych w naszym kraju. W tym roku organizatorzy postanowili nie ułatwiać zawodnikom i dodali nowy, bardzo trudny fragment trasy. Zawodnicy mieli do pokonania zjazd kultową już "ścianką", a zaraz potem stromy, sztywny podjazd, który prowadził w kierunku nowego fragmentu trasy. Na początek był bardzo stromy, prawie pionowy, prosty zjazd. zaraz potem kręty podjazd między drzewami, krótki stromy zjazd zakończony wirażem i najazdem na częściowo zakopany pień drzewa. Później jeszcze- sekwencja kilku stromych i krętych podjazdów przeplatanych stromymi zjazdami po korzeniach, zakończony bardzo wąską i stromą ścieżką w dół z ciasnym zakrętem 90stopni. wielu zawodników zatrzymywało się w tym zakręcie na materacach ochronnych.
Zaraz potem trasa prowadziła na bardzo widowiskowy tor four-cross-owy: hopki, uskoki, wiraże z pionowymi ściankami. Szkoda, że niewielu kibiców dotarła do tego fragmentu trasy, bo było na co popatrzeć. Realizatorzy transmisji telewizyjnej też nie wpadli na pomysł, żeby nakręcić w tym miejscu widowiskową relację. Od tego miejsca zostało jeszcze tylko kilka serpentyn po lesie i wjazd na prostą start/meta. Elita kobiet miała do przejechania 4 okrążenia trasy, a mężczyźni- 6 kółek, które pokonali w niewiele ponad 2 godziny.
Można juz zobaczyć transmisję telewizyjną z zawodów w Szczawnie Zdrój.
A także zdjęcia z wyścigu Elity Kobiet i Juniorów oraz Elity Mężczyzn.