Czas na Rower a Ironman - co nas łączy.
Kategoria:
Dwójka członków CNR Team a dokładniej "członek" Michał Wojtyło i "członkini" Olimpia Łabuz przez najbliższe 1,5 roku wraz z sześcioma innymi finalistali pprogramu Radiowa Akademia Triathlonu pod okiem trenera Darka Sidora będą przygotowywać sie do startu w zawodach z serii IronMan w Klagenfurcie.
Ich zmagania będziecie mogli śledzić na portalu CNR jak również na stronie Radia Wrocław w zakładce Radiowa Akademia Triathlonu
Jak narazie :
Pływają
Jeżdżą
Biegają
a to wszystko aby ukończyć dystans Ironma
4km pływania , 190 km jazdy na czas, 40 km biegu
Poniżej kawałek jednego z blogów
"Sobota godzina 14: 00, każdy z nas zrealizował zamierzony cel – Ukończyliśmy w dobrych (jak na nas) czasach półmaraton. Teraz już czas planować niedzielny rozjazd, który był wpisany w naszych kalendarzach.
Niedziela była dniem bez trenera, który w tym czasie startował w Warszawie, dlatego każdy na ten dzień mógł mieć własne plany treningowe. Ja , Olimpia i Maciek postanowiliśmy wybrać się na małą przejażdżkę po szosie.
Spotkanie o 11 na ulicy Borowskiej – Prawie się spóźniliśmy, bo w końcu nie ma to jak zapomnieć o zmianie czasu
Wraz z naszą trójką na trening wybrał się Darek „Bis” od wczoraj zwanym drugim trenerem.
Jadąc z takim wyjadaczem szos po pierwsze wiedzieliśmy, że nie musimy brać mapy, po drugie mieliśmy obawy czy dotrzymamy mu tempa.
Szybka analiza wiatru i w głowie Darka już pojawiła się trasa…
„Tak, jedziemy na Oławę”
Jak powiedział tak się stało, nikt z nas nie narzekał, bo ilość endorfin, które wytwarzał organizm przy każdym obrocie korbą była olbrzymia
Tego dnia przeprowadziliśmy sobie trening z wachlarza i jazdy na kole. Warunki były ku temu wymarzone, wiatr wiał z dość dużą prędkością i nie zapowiadało się, aby tego dnia chciał nam odpuścić.
Po 40 km nogi zaczęły dawać o sobie znać. Wczorajszy półmaraton nie odszedł jeszcze w zapomnienie.
W tym momencie każdy z nas jeszcze bardziej zaczął przykładać się do siedzenia na kole i prawidłowego wskazywania wyrw w drogach ( Mariusz mógłbyś się tym zająć ·))) w końcu każde kilka centymetrów bliżej poprzedzającego Cię kolarza to kilka procent mocy, którą oszczędzasz.
Delikatny kryzys spowodowany brakiem płynów w bidonach dopadł nas po 80 km gdzie konieczny był postój w jednym w mijanych sklepów.: