Miasto wynalazcy piorunochronu
Kategoria:
Kilka dni temu wybraliśmy się do czeskiego Żamberka, miasteczka położonego niedaleko Kudowy w dolinie Dzikiej Orlicy. Podobno właśnie tam urodził się wynalazca piorunochronu, ale nie znaleźliśmy żadnych śladów tej postaci. Trasa jest bardzo malownicza i polecam ją wszystkim na wakacyjną wyprawę . Wyruszamy ze starej Bystrzycy w kierunku Przełęczy Spalona. [Zobacz mapę http://www.stacjaprzygoda.pl/petla-85-km-przez-czeski-zamberk/]
Początkowo droga jest w miarę płaska, ale od skrzyżowania w Nowej Bystrzycy (jedziemy na wprost) trasa zaczyna się mocno wspinać pod górę. Przed nami około 6-7 km ostrego podjazdu. Wysiłek rekompensuje jednak wspaniała przyroda i spektakularne widoki.
Na przełęczy możemy chwilę odpocząć pod schroniskiem, zerknąć na mapę, uspokoić tętno po sporym wysiłku.
Następnie kierujemy się w stronę przejścia granicznego w Mostowicach. Przed nami ponad 4km zjazdu. Przy wyjeździe z lasu czeka nas wspaniały widok panoramy Gór Orlickich.
Przekraczamy granicę z Czechami i za mostem skręcamy w lewo. W lesie, za wsią Orlickie Zahori, zgodnie ze znakami rowerowymi skręcamy w prawo w kierunku wsi Ricky.
Przed nami znowu odcinek pod górę. Trasa nie jest już tak wymagająca jak pod Spaloną dodatkowo, jedziemy praktycznie cały czas przez las.
Na przełęczy Komari Vrch możemy znowu odpocząć. Następnie czeka nas wspaniały zjazd do wsi Ricky. Asfalt jest w dobrym stanie, zjazd dostarcza prawdziwej frajdy.
Nie wjeżdżamy do wsi Ricky (znana z kompleksu narciarskiego) tylko kierujemy się na wprost w kierunku na Rokytnice v Orlickich Horach. Z tej okolicy rozpościera się wspaniały widok na Czechy: przy dobrej pogodzie panorama sięga około 50km.
Następnie przejeżdżamy przez Rokytnice, niewielkie urokliwe miasteczko. Trzymamy się trasy nr 319 na Pecin, astępnie skręcamy w drogę 310 na Żamberk przez Kamenicna. Jedziemy wśród pól, teren jest pagórkowaty. Dojeżdzamy do skrzyżowania z drogą nr 11 i skręcamy w lewo. Ruch na tej drodze jest spory dlatego wjeżdżamy na scieżkę rowerową z lewej strony. Jesteśmy już w Żamberku. Cały czas trzymamy się głównej drogi, a następnie zgodnie za znakami skręcamy na starówkę.
W miasteczku warto zwiedzić rynek wraz z okolicznymi kamieniczkami oraz zamek. Koniecznie trzeba zjeść obiad w jednej z kilu restauracji na rynku. Czesi mają wiele ciekawych dań które pozwolą nabrać siły przed dalszą drogą.
Zjeżdżamy z rynku w dół, przekraczamy rzekę i wspinamy się pod górę w kierunku wsi Kunvald. Trasa nie jest zbyt wymagająca, pokonujemy swobodnie kolejne wzniesienia. Jednie w Kunvald czeka nas większy podjazd. We wsi skręcamy w prawo w kierunku Batrosovic v Orlickich horach.
Na niewielkiej przełęczy w lesie przecinamy linie umocnień czeskiego pogranicza – sieć bunkrów z okresu międzywojennego. Jeden duży bunkier jest dobrze widoczny po prawej stronie w lesie.
Zjeżdżamy do Bartosovic, przekraczamy granicę i jesteśmy z powrotem w Polsce. Skręcamy w prawo w kierunku Międzylesia.
Jedziemy wzdłuż rzeki Orlica. Następnie droga zaczyna wspinać się co wymaga od nas wykrzesania resztek sił. To ostatni spory podjazd na trasie. Kierujemy się w stronę Domaszkowa, po drodze mijamy wieś Różankę. Na skrzyżowaniu przed Domaszkowem skręcamy lewo w kierunku Długopola.
Pierwsza wieś Długopole Górne jest typową wsią Kotliny Kłodzkiej, z kościółkiem, jednym większym zakładem – wydobycie piaskowca, kilkoma sklepikami przy drodze, szkołą podstawową. Jedziemy dość przyjemnie mijając małe wzniesienia.
Zjeżdżamy w końcu do Długopola Zdroju. W uzdrowisku polecamy odpoczynek w parku zdrojowym w którym możemy skosztować smaku tutejszej wody mineralnej. Park i Pijalnia znajdują się tuż przy drodze po lewej stronie w centrum miejscowości.
Następnie czeka nas płaski odcinek z ładnymi widokami na góry Bystrzyckie oraz Masyw Śnieżnika. Przez Długopole Dolne dojeżdżamy do Bystrzycy Kłodzkiej od strony ulicy Zamenhoffa. Po zjeździe w dół do Placu Szpitalnego skręcamy w lewo w ulicę Młynarską którą jedziemy cały czas na wprost i wracamy do Starej Bystrzycy.
(OPCJA:Z placu Szpitalnego, brukowaną drogą, na wprost możemy też podjechać pod Basztą Wodną na Bystrzycki Rynek. Z rynku wyjeżdżamy pod górkę ulicą Kościelną, następnie obok kościoła w prawo i jeszcze raz pod górkę. Następnie skręcamy w lewo w brukowaną ulicę Wojska Polskiego. Trzymając się cały czas granitowej kostki która po pewnym czasie przechodzi w asfalt opuszczamy miasto i ładnym zjazdem wracamy do Starej Bystrzycy).