POT, BÓL I…. RADOŚĆ
Kategoria:
Takie motto widnieje na medalu, który otrzymuje na mecie Klasyka Kłodzkiego każdy uczestnik tego maratonu. To niezwykle trafna i oddająca w pełni definicja zmagań z własną słabością i pokonywaniem dystansu. Zaczyna się od potu, po jakimś czasie dołącza się ból ale radość na mecie jest nie do opisania. Trzeba to przeżyć, żeby zrozumieć dlaczego już od 10 lat na trasy, fantastycznie zorganizowanego maratonu, wyrusza kilkuset uczestników z całej Polski.
W tym roku na trasie MINI (ok. 68 km) pojawił się RKS Kross Byczeń,
w mojej skromnej osobie. Po 5 godzinach i 3 minutach pokonałem trasę
i zwyciężyłem… sam ze sobą. Udział w maratonie to zaszczyt uczestniczenia
w Pucharze Polski w Maratonach Szosowych.
Organizatorem Klasyka jest Kolarski Klub Ziemi Kłodzkiej, któremu prezesuje Andrzej Smalec. Wspaniała, oddana sprawie ogromna rzesza wolontariuszy, sprawiła, że impreza przebiegała w profesjonalnie perfekcyjnym stylu.
Przed startem obiecałem sobie, że to pierwszy i ostatni raz ale…
już 4 sierpnia staruję w maratonie Audax w Głuchołazach. I nie ma to nic wspólnego z tekstem znajdującym się na numerze Startowym Klasyka Kłodzkiego. Brzmi on: ”Przygoda, która uzależnia”.