Mitutoyo AZS Politechnika Wrocławska potwierdza swoją dominację
Kategoria:
Finałowe zawody AZS MTB CUP w Zabrzu nie pozostawiły wątpliwości, która akademicka drużyna kolarzy górskich jest najlepsza w kraju. W klasyfikacji generalnej zwyciężył Patryk Kaczmarczyk oraz Rafał Adamczyk. Drużyna Mitutoyo MTB Team była także najlepsza w klasyfikacji ogólnej. Sukces zanotowaliśmy także na finałowej edycji Pucharu Polski MTB XC w Złotym Stoku, gdzie nasz reprezentant zajął 2. miejsce w kat. do lat 23. Udany start w eliminatorze MTB zaliczył także Grzegorz Bem w Niemczech, gdzie zajął 3. miejsce. Startowaliśmy także w Mistrzostwach Polski w maratonie MTB w Obiszowie.
AZS MTB CUP - 15 września (Zabrze)
Ostatnia, 5. edycja AZS MTB CUP 2013 mająca rangę Akademickiego Pucharu Polski w cross-country rozegrana została po raz kolejny w Zabrzu. Podczas startu elity i u-23 mężczyzn drużyna Mitutoyo AZS PWr była naprawdę widoczna, gdzie wystawiła aż pięciu swoich reprezentantów. W Zabrzu najlepiej z naszej drużyny zaprezentował się Patryk Kaczmarczyk, który OPEN dojechał na 3. pozycji a w kat. U-23 był 2. Z kolei Rafał Adamczyk zajmując 2. miejsce w kat. ELITA przypieczętował swoje zwycięstwo w klasyfikacji generalnej. Obaj zawodnicy naszej drużyny za zwycięstwo w generalce otrzymali niezwykle wartościowe nagrody – rowery marki Corratec o wartości 5,5 tys. zł każdy! Dodatkowo przypieczętowaliśmy zwycięstwo w klasyfikacji drużynowej.
Tak wyścig w Zabrzu wspomina Patryk Kaczmarczyk
Mając pewną wygraną w klasyfikacji generalnej do wyścigu podszedłem lajtowo (na ile to możliwe). Oczywiście cel nadal zostaje ten sam, czyli wygrać, ale nie za wszelką cenę. Miejscami przewijające się błoto dodawało uroku niezbyt wymagającej trasie. Bardzo ostry start w wykonaniu Mariusza Kozaka był dla mnie naprawdę zaskoczeniem. Podczas gdy ja tradycyjnie pierwsze minuty spokojnie spędziłem na przebijaniu się miedzy konkurencją, zawodnik RMF-u na pierwszym okrążeniu zostawił wszystkich w tyle, w zasięgu wzroku pozostawał jedynie naszej dwójce, czyli mi i Tomaszowi Dygaczowi. Zawodnik JBG-2 nie odpuszczał i przez wiele okrążeń tasowały się nasze pozycje. W końcu zbyt bujna wyobraźnia przegrała z możliwościami opon i próba zaciśnięcia błotnego zakrętu zakończyła się dzwonem na krzaczkach i na drzewie. Wtedy też ucierpiało moje kolano, więc pozwoliłem sobie na chwilę regeneracji (lepiej było odpuścić niż nabawić się kontuzji). W tym momencie T. Dygacz odjechał na tyle daleko, że miał już zapewnione drugie miejsce open. Na 8 okrążeniu, a było ich aż 10, zatrzymałem się na kilka sekund wyrywając łańcuch z kasety który zaklinował się na dwóch biegach jednocześnie. Resztę wyścigu przejechaliśmy już samotnie w podobnym tempie. Na Kozaka nie starczyło mocy, jednak z wyścigu, a tym bardziej z klasyfikacji generalnej jestem jak najbardziej zadowolony. Lepiej być nie mogło, I miejsce w kategoriach AZS, U23 i drużynowo! To było dobrych 5 edycji. Tu należą się podziękowania dla Grzegorza Miedzińskiego za świetną organizacje. Jeśli w przyszłym sezonie znów zobaczymy serię AZS na pewno mnie na niej nie zabraknie.
Mistrzostwa Polski w maratonie MTB – 8 września (Obiszów)
Zawody w Obiszowie były dużym wyzwaniem zwłaszcza ze względu na dystans (105 km, co najmniej 4 godziny jazdy) do pokonania. Na początku sezonu zdecydowaliśmy się jednak na ambitny kalendarz startów we wszystkich ważnych imprezach MTB w kraju, a także za granicą (Puchar Czech, MDC-XC w Niemczech), wiec i tego startu nie mogliśmy opuścić. Na dystansie w kategorii elita wystawiliśmy 4 zawodników: Łukasz Klimaszewski, Rafał Adamczyk, Bartosz Krzyśko i Grzegorz Bem. Natomiast na dystansie 70 km, na którym były rozgrywane MP Amatorów wystartował Wojtek Pawłowski oraz nasz kierownik-manager Kamil Dziedzic, który w tym sezonie musiał odpuścić treningi na rzecz zajmowania się drużyną. Co do samej rywalizacji, tak wspomina to Łukasz:
Pierwsze kilometry po starcie jechaliśmy razem z Rafałem. Po kilku kilometrach on postanowił pojechać bardziej agresywnie, trzymając się na kole mocniejszym zawodnikom, ja natomiast wybrałem bardziej zachowawczą jazdę w kilkuosobowej grupce, czekając na rozwój sytuacji. Przede wszystkim mając w pamięci dystans i przewidywany czas wyścigu do pokonania. Pod koniec pierwszego okrążenia grupa w której jechałem rozpadłą się i tylko ja przejawiałem chęć mocniejszej jazdy. Przyspieszyłem, próbując dogonić innych zawodników. Samotna jazda na długiej i szybkiej trasie nie dawała nadziei na sukces. W połowie drugiej rundy dogoniłem Rafała i we dwójkę ukończyliśmy okrążenie. Po wjeździe na ostatnie okrążenie kolega z drużyny wyraźnie osłabł. Nieuchronnie zbliżała się bomba. Musiałem uciekać samotnie, nie chcąc zostać dogonionym przez innych zawodników. Do mety dotarłem równo po 4,5 godz. resztką sił.
Konkurencja na zawodach była bardzo mocna. Przyjechała czołówka zawodników ścigających się w XC i maratonach. Wielu nie wytrzymało długiego zmagania i wycofało się, o czym świadczy liczba DNF’ów, jednak nasi zawodnicy dali radę. Pecha miał tylko Grzegorz Bem, który na początkowych kilometrach zerwał łańcuch i uszkodził oponę, przez co musiał wycofać się z rywalizacji.
Puchar Polski MTB XC – 31 sierpnia (Złoty Stok)
Ostania jak się okazało edycja Pucharu Polski MTB przyciągnęła na start kilkunastu zawodników z całej Polski, specjalizujących się w olimpijskiej odmianie ścigania – cross-country. Brawa dla nich, że nie zdecydowali się na start w komercyjnych imprezach typu maratony MTB, tylko chcą rozwijać się w tej dyscyplinie. Organizatorzy przygotowali też dobre zawody i ciekawą, bardzo długą trasę (6 km pętla na ok. 20 minut jazdy!), nagrody finansowe dla najlepszych. Szkoda tylko, że program czasowy nie utrzymał się w trakcie dnia, co spowodowało wiele problemów. Tak rywalizację w Pucharze Polski wspomina Patryk Kaczmarczyk, który zajął 2. miejsce w kat. U-23 a 9. miejsce open (TOP10).
Na Złotą Wstęgę przyjechałem aby dać z siebie wszystko, w końcu to ostatni PP. Los w drugiej połowie sezonu nie sprzyjał mi, rzekłbym nawet przeszkadza co chwilę, szykując dla mnie jakąś awarię sprzętu. Tak też niestety było tym razem. Na 2 godziny przed startem rozciąłem oponę! Podziękowania dla Rafała Alchimowicza, który użyczył mi swoją zapasową gumę, szybkie uszczelnienie zestawu i powrót na objazd trasy. Wyścig od początku rozpoczął się mocnym tempem. Świetna trasa wymuszała użycie dużej siły na podjazdach i piekielną koncentracje na bardzo szybkich zjazdach. Pierwsze okrążenie trzymałem się na dobrej pozycji, w niewielkiej odległości od czołówki, z lekkim zapasem sił. Niestety końcówka okrążenia nie przebiegła już po mojej myśli i na szybkim niebezpiecznym zjeździe przed metą zatrzymałem się na słupku, tracąc sporo czasu na pozbieranie się. Kolejna runda to pościg za Maciejem Jeziorskim z WKK, który jechał kilkanaście metrów przede mną. Niestety musiałem uznać wyższość rywala i po tym jak "ugotowałem się" pozwolić mu odjechać.
Kolejne dwie pętle były walką o przetrwanie gdyż zaczęły mi doskwierać skurcze. Na szczęście udało się dojechać, co prawda trochę słabszym, ale równym tempem do mety, po drodze wyprzedzając zawodnika z Boplight Ataksport Świdnica, jak również oddając pozycję na rzecz Piotra Sułka z tego samego klubu. Z wyniku: 9 miejsce OPEN i 2 msc. w kategorii U23 jestem jak najbardziej zadowolony.
Ostra CUP Eliminator MTB – 31 sierpnia (Drezno, Niemcy)
W ubiegłą sobotę nasz zawodnik Grzegorz Bem, specjalizujący się w tym sezonie w sprinterskich wyścigach eliminacyjnych (XCE) po raz pierwszy wystartował w wyścigu za granicą - eliminator Ostra MTB - CUP w Dreźnie. Oto jak wspomina on swój start w tym wyścigu.
Po przyjeździe na start moja dobra noga, która była na treningach została nieco zgaszona po tym jak zobaczyłem trasę. Na chętnych w Eliminatorach czekała pętla 450 metrów z solidnym podjazdem, dwiema kładkami oraz zjazdem po kamieniach – fragment niedzielnej trasy XCO, nie był to niestety miejski sprint jaki lubię.
Po kwalifikacjach osiągnąłem 3 czas z czego byłem zadowolony jednak do pierwszego zawodnika straciłem aż 5 sekund i wynikało to z profilu trasy. Już po pierwszym biegu ku mojemu zaskoczeniu poprawiłem czas zwycięzcy kwalifikacji wygrywając 1/4 finału i już wtedy wiedziałem, że tego dnia będzie dobrze. Ostatecznie rywalizację skończyłem na 3 miejscu i z drugim najlepszym czasem zawodów. Przez pierwszą pętle finału udawało mi się nawet prowadzić lecz po jej przejechaniu musiałem uznać wyższość niemieckich rywali. Z debiutu na zagranicznych zawodach jestem jak najbardziej zadowolony - sporo nauczyłem się na tym wyścigu. A na podium czekało na nas piwo :-)
Zakończenie sezonu
Sezon 2013 obfitujący w wiele wyścigów na naprawdę wysokim poziomie dla nas powoli dobiega końca. Przed nami finał Bike Martaonu w Świeradowie Zdroju w ostatni weekend września, gdzie postaramy się dobrze zakończyć ten sezon. Potem chwila odpoczynku w październiki i przygotowania od listopada do nowego sezonu.
Zaproszenie do drużyny
Szukasz teamu? Chcesz ścigać się w ambitnych zawodach? Szkolić się pod okiem doświadczonych zawodników? Napisz do nas – zobaczymy, co możemy Tobie zaoferować. Zapraszamy do kontaktu mailowego z managerem drużyny (manager@mtbpwr.pl)