Blog: Michalina Ziółkowska
Śnieżka zdobyta! Uphill Race Śnieżka 2014
Kategoria:
Śnieżka, piękna i taka niedostępna dla kolarzy, "Królowa" Karkonoszy, wznosi sie na 1602 m n.p.m. Chroniona na co dzień pilnie przez strażników, którzy na tereny Parku Narodowego nie wpuszczają rowerzystów. Ale raz w roku Uphill Race Śnieżka otwiera tą furtkę do Karkonowskiego Parku Narodowego dla kilkuset śmiałków, którzy chcą właśnie na 2 kółkach tą wybrukowaną ścieżką dotrzeć na sam szczyt! Wyścig trwa już w momencie uruchomienia zapisów, bo limit ustalony jest na 350 osób. Mnie w zasadzie miało tam nie być, gdyż górę tą zdobyłam już 3 razy, ale gdy kilka dni przed startem pojawiła się możliwość wzięcia udziału w imprezie, nie można było odmówić!
Śnieżkę dobrze znam z czasów dzieciństwa, kiedy to zdobywało się ją piechotą, zawsze była taka magiczna i oferowała przepiękne widoki na otaczającą okolicę. Dlatego zawsze chętnie tam wracam, a jeszcze chętniej, gdy mogę tam wjechać rowerem! W sobotę rano - 9 sierpnia - deptak w Karpaczu opanowany został przez uczestników wyścigu. Punktualnie o 10 wszyscy ruszyliśmy na 14-o kilometrową trasę. Łącznie mieliśmy do podjechania ok 1000 metrów w pionie. Początek to kilka kilometrów główną asfaltową drogą przez Karpacz - dobrze znana z maratonów startujących w Karpaczu - aż do Świątyni Wang. Właściwie dopiero tam, gdy wjeżdża się na kostkę brukową, rozpoczyna się prawdziwy wyścig. Nachylenie jest zmienne, są fragmenty, gdy rzeczywiście robi się bardzo stromo, ale najbardziej chyba daje się we znaki nierówna kostka brukowa, która nieustannie wybija z rytmu. Do tego czasem musimy toczyć walkę z silnym wiatrem, który na odkrytej przestrzeni hula sobie dość odważnie.
Po drodze mijamy Strzechę Akademicką, dalej wjeżdżamy na Równię pod Śnieżką, gdzie przed nami wyłania się już sam szczyt Śnieżki. Chwila oddechu - bo krótki zjazd, mijamy Dom Śląski i rozpoczynamy ostatni odcinek, wjazd na sam szczyt! Pokonujemy kamień po kamieniu i mozolnie wspinamy się coraz wyżej i wyżej.... aż na wysokość 1602m!
Pierwszy metę osiągnął Bogdan Czarnota - kolega z teamu Kross Racing Team, jego czas to 0:57:45. Ja dotarłam na szczyt 10 minut i sekundę później, co pozwoliło mi wygrać klasyfikację wśród kobiet. Tym razem na górze przywitało nas piękne słońce, więc można było w spokoju odpocząć i z przyjemnością podziwiać otaczające góry. Miło było znów odwiedzić szczyt Śnieżki!
.
Łącznie na szczyt dotarło 364 zawodników! Chyba nikt nie żałował ;-)
Wyniki
Mężczyźni
- 1. Bogdan Czarnota (Kross Racing Team) - 00:57:45
- 2. Michał Antosz (MTB Votum Team) - 00:58:03
- 3. Paweł Gnitecki (Mtb Team Sokół Bralin - Vidioni) - 00:59:10
Kobiety
- 1. Michalina Ziółkowska (Kross Racing Team) - 01:07:46
- 2. Klaudia Radziszewska (Uks Wygoda Białystok) - 01:19:32
- 3. Gizela Rakowska ( Northtec Bike Team) - 01:24:10