Czy Wrocław rzeczywiście nie jest miastem dla rowerzystów?
Kategoria:
Naszła mnie refleksja po przeczytaniu artykułu Dlaczego nie jeżdżę po Wrocławiu na rowerze znalezionego na portalu gazeta.pl. Autor Klaus Bachmann dość ostro krytykuje panujące w mieście i w całej Polsce ciężkie warunki jakie napotykają rowerzyści.
Na zachodzie rowerzyści mają lepiej
Fakt może i w porównaniu z tym co spotyka się za granicą - eleganckimi ścieżkami i przede wszystkim kulturą kierowców - to rzeczywiście nie jest zbyt dobrze. Ale bez przesady. Smog jeszcze nikogo nie zabił, prędzej ciężarówka zepchnie do rowu... Taka polska rzeczywistość niestety.
Jak dotąd udało mi się zobaczyć jak pięknie jeździ się we Włoszech, Holandii czy Austrii. Ale...
...we Wrocławiu też jest miejsce na rower
Faktycznie, jazda po wrocławskich ulicach do przyjemnych nie należy, ale jest kilka ciekawych ścieżek, gdzie można z przyjemnością pojeździć. Wrocław to przecież miasto z olbrzymią liczbą kanałów, a przy nich są wały, świetne miejsce na rower. Brak aut, w koło natura..... i praktycznie cały Wrocław można przejechać, choćby jak w tej opisywanej już trasie Dookoła Wrocławia.
Do tego mamy przecież parki i lasy no i świetne górki - Kilimandżaro czy Mała Ślęża...
Nie ma co narzekać, tylko wsiadać na rower
Ja nigdy z roweru nie zrezygnuje, krzywe chodniki mnie nie odstraszają. Polecam autorowi trochę więcej wyrozumiałości i cierpliwości w znajdywaniu ciekawych miejsc do jazdy rowerem we Wrocławiu.