Nawigacja

Błotny maraton we Wrocławiu - relacja

W niedziele we Wrocławiu odbył się I wyścig Bike Maratonu. W skrócie można powiedzieć, że było jedno wielkie błoto :)

Bike Maraton Wrocław 20 kwiecień 2008

I zaczęło się, podobnie jak rok temu, we Wrocławiu – I edycja MIO Fujifilm Bike Maraton. Ponad 1200 zawodników na starcie w piękny, słoneczny niedzielny poranek… Organizatorzy zaplanowali jak zwykle 3 trasy: MINI – 28km, MEGA – 59km i GIGA – 86km.

To miała być banalna trasa…

… ale wmieszała się w to wszystko pogoda i w przeddzień zawodów we Wrocławiu i okolicach trochę popadało, co sprawiło, że na trasie czekało na zawodników sporo niespodzianek w postaci….. BŁOTA!!!

Trasa biegła głównie:

  • drogami leśnymi, gdzie niedzielne promyki słońca z trudnością docierały, i można powiedzieć, że były to specjalne odcinki błotne, bowiem trudno było znaleźć suche fragmenty ścieżek, za to kałuż i błota było pod dostatkiem
  • drogami polnymi, gdzie słonko trochę zdążyło podsuszyć podłoże, ale tylko momentami, więc i na tych odcinkach zabawa błotna była przednia.

A w przerwach było trochę asfaltu, tak dla odmiany.

Na mecie

publiczność z radością witała kolejnych ubłoconych od stóp do głów kolarzy. Najlepsi na poszczególnych dystansach okazali się:

  • MINI: Waszczuk Radosław wśród mężczyzn i Czerwińska Joanna wśród kobiet
  • MEGA: Osiecki Łukasz i Hebisz Paulina
  • GIGA: Fokt Albert i Hałajczak Magdalena

Moje wrażenia

Dla mnie był to pierwszy w życiu start na dystansie MEGA i muszę przyznać, że ogólnie było świetnie. Wprawdzie po dziesięciu km jazdy po błocie połowa przełożeń przestała działać w rowerze… ale połowa wciąż była sprawna. Do mety dojechałam cała w błocie…. a wieczorem czekało mnie długie szorowanie roweru…

Ale było super! Zachęcam wszystkich do startów.