Grand Prix MTB w Jeleniej Górze dla Sadłeckiej i Batka
Kategoria:
Ostatnia edycja Bank BPH Grand Prix była precyzyjnie zaplanowana. Idealne miejsce - Góra Szybowcowa, skąd można obserwować niemalże całą pętle wyścigu, idealny termin - tuż przed startem naszych Olimpijczyków, ten wyścig miał być ostatnim ich sprawdzianem, idealne okoliczności - wielkie święto 900-lecie Jeleniej Góry i zorganizowane z tej okazji I Światowe Dni Roweru. Ale wszystko pokrzyżowała pogoda, od piątku niemalże cały czas padał deszcz.
W sobotni poranek, kiedy to do startu przygotowywały się kobiety, na szczycie Góry Szybowcowej panowało zimno, momentami pojawiała się mgła, do tego strasznie wiało i padało. Wszystko to sprawiało, że Włoszczowska i Dawidowicz nie pojawiły się na starcie, a kibiców było jak na lekarstwo. Nic dziwnego, skoro ścieżka, która prowadzi na szczyt zamieniła się w potok. Nie zabrakło natomiast zawodniczek i zawodników z zagranicy - Ukrainy, Czech, Słowacji, Rosji i Austrii.
W wyścigu pań zawodniczki drużyny Halls - Magdalena Sadłecka i Anna Szafraniec prowadziły od startu do mety i między sobą rozstrzygnęły wyniki wyścigu. Na pierwszym okrążeniu ukształtował się wydłużony peleton składający się z 20 zawodniczek. Ale już na kolejnym okrążeniu trudy wyścigu dały się we znaki stawka zawodniczek podzieliła się na niewielkie grupki. Za Hallsami z niewielką stratą jechały siostry Pyrgies (MKS Start Peugeot AKita Lublin) i Sylwia Kapusta (Pol-Aqua).
Zaraz za prostą startową był najtrudniejszy fragment trasy. zawodniczki zjeżdżały prosto w dół ze szczytu Góry Szybowcowej, skręcały ostro w prawo po ukosie pod górę. Za chwilę zjeżdżały po ukosie w dół i skręcały na śliskiej trawie pionowo pod górę na 35% nachyleniu terenu. Nie wszystkim zawodniczkom udawało się przejechać bez problemów ten 300 metrowy odcinek trasy. Na drugim okrążeniu doszło nawet do karambolu na tym stromym podjeździe. Na szczęście obyło się bez kontuzji.
W wyścigu mężczyzn na start zdecydował się inny Olimpijczyk Marek Galiński, ale po przejechaniu trzech z siedmiu dużych rund wycofał się z wyścigu. Do tego momentu jechał jako pierwszy. Wśród zawodników elity najlepiej jechał w Jeleniej Górze Dariusz Batek (Halls) i on wygrał zdecydowanie rywalizację w tej kategorii wiekowej. Drugi był Czech Jiri Fridl (Merdia Biking Team), trzeci - inny Czech Tomas Vokrohlik (Factor Bike Team Teplice). Adrian Brzózka był czwarty, piąty - Czech Ondrej Zeleny (Michelin MTB Team), szósty - Roman Rambesteiner z Austrii.