Mistrzostwa Polski w maratonie Jelenia Górze
Kategoria:
Mistrzostwa Polski zostały zorganizowane w ramach kolejnej edycji Bike Maratonu w Jeleniej Górze. Ze startu zrezygnowało kilku czołowych Polskich zawodników przygotowujących się do Mistrzostw Europy i Mistrzostw Świata w cross country. I tak na starcie zabrakło Mai Włoszczoskiej, Anny Szafraniec, Marka Galińskiego, czy Piotra Brzózki.
Wśród mężczyzn faworytem wyścigu pozostał Marek Konwa (MILKA TREK MTB RACING TEAM) i Adrian Brzózka (JBG-2). Adrian musiał zmienić plan przygotowań do ME po kontuzji ręki, którą odniósł w czerwcu. Marek Konwa przygotowuje się do ME przeplatając treningi z wyścigami takimi jak Bike Maraton w Jeleniej Górze. Z kobiet główną faworytką okazała się Katarzyna Solus-Miśkowicz (DEK MEBLE-CYCLO-KORONA KIELCE) znana ze startów w międzynarodowych wyścigach XC oraz Magdalena Sadłecka z CCC Polkowice. Na papierze mocniejsza wydawała się Sadłecka, jednak okazało się, że najbardziej doświadczona zawodniczka w całej stawce zdecydowała się na dystans MEGA (59km.) nienagradzany tytułami mistrzowskimi. Wśód mężczyzn triumfowali faworyci: Adriam Brzózka przed Markiem Konwą i Mariuszem Kowalem z BDC Team. Wśród kobiet za plecami faworyzowanej Katarzyny Solus-Miśkowicz finiszowała Michalina Ziółkowska (KTM Racing Team), której sukces można uznać za wielką niespodziankę oraz Agnieszka Gulczyńska (Corratec Team) specjalizująca się w startach na najdłuższych dystansach w maratonach rowerowych.
Trasa zlokalizowana w okolicach Jeleniej Góry była godna Mistrzostw Polski. Po kilkudniowych opadach deszczu podwyższył się dodatkowo poziom trudności. Długie, płaskie fragmenty dróg asfaltowych i szutrowych były połączone z bardzo ciężkimi, sztywnymi podjazdami (m.in. końcówka podjazdu na Łopatę) i niebezpieczynymi kamienistymi zjazdami. Maratony rowerowe mają to do siebie, że trudno przejechać na treningu kilkakrotnie trasę, żeby przećwiczyć wszystkie niebezpieczne fragmenty. Dlatego w każdym wyścigu można się spodziwać sporo niespodziewanych zdażeń na trasie. Nieprzewidywalność wynika także ze zmieniających się uwarunkowań pogodowych i z tłoku na trasie maratonu. Pogoda sprawiła, że trzeba było pokonać takie przeszkody jak: potoki błota lub strome kamieniste ścieżki zmieniające się w rwące potoki.
Więcej na stronie Teamu Czasnarower.