Mateusz Burda rekordzistą trasy .
Kategoria:
W słoneczny, piękny poranek w weekendową sobotę na start do Łańcuckiego Maratonu Granicami Powiatu na dystansie 195 km zameldował się niezły peleton. Trasa wyścigu była urozmaicona 900 m przewyższenia i dystans zrobił swoje na trasie, która przebiegała krańcami Puszczy Sandomierskiej. Po sygnale startera honorowego Burmistrza Miasta Łańcuta Rafała Kumka kolarze ruszyli na trasę . Drogi po których rywalizowali kolarze były dobre choć były dwa odcinki w połowie okrążenia, które zmuszały do większej koncentracji. W peletonie panował spokój tylko przez ok. 3 km. Kiedy peleton skierował się do Czarnej i Medyni z peletonu zaczął uciekać Dominik Gorzynik a zaraz za nim Bogdan Adamczyk. Dwójka szybko zrobiła sobie kilku sekundową przewagę nad peletonem. Dwójka nie oglądając się jechała swoje a peleton też szybko się podzielił na mniejsze grupki. Ubiegłoroczny zwycięzca Robert Szczuc bardziej angażował się w rozprowadzenie swojej żony więc czołówkę odpuścił. Czoło peletonu stanowili Piotr i Maciej Szczepanik, Mateusz Burda, Mirosław Wójciak i Grzegorz Urbaniak. Pod koniec rundy z czołowej grupy peletonu uciekł samotnie Urbaniak, który po samotniej szarży dołączył do uciekającej dwójki Gorzynik i Adamczyk. Wydawało się, że w trójkę odjadą peletonowi na dobre. Temperatura rosła z godziny na godzinę i tym samem wzmagał się wiatr zachodni i te czynniki pogodowe przyczyniły się, że kolarze coraz szybciej zaczęli odczuwać zmęczenie i skurcze . Czoło peletonu cały czas miało kontrolę nad uciekającą trójką. Gdzieś ok 120 km stworzyła się solidna 6 osobowa grupa uciekinierów Piotr i Maciej Szczepanik, Mateusz Burda,Dominik Gorzynik, Mirosław Wójciak i Grzegorz Urbaniak. Uciekinierzy nie oszczędzając się podjęli solidną współpracę i już było pewne,że peleton ich nie dojedzie. Im bliżej mety i ostatnie zmarszsczki na trasie odcisnęły piętno samotnej szarży Grzegorzowi Urbaniak w postaci skurczy a uciekinierzy widząc jego dolegliwości przyśpieszyli co spowodowało,że Urbaniak nie będzie finiszował z grupą. Ostatnie 7 km po płaskim ale pod wiatr na czoło grupa trzymała się mocno. Ostatnie 200 m na kreskę dali z siebie wszystko Szczepanik,Burda i Gorzynik, linię mety jako pierwszy pokonał Mateusz Burda z czasem 4:57:33,16 a tuż za nim Szczepanik z czasem 4:57: 34,54 i Gorzynik z czasem 4.57:34,68. Wśród kobiet też rywalizacja była na całej trasie a o wygranej zdecydował finisz na kreskę, który wygrała Edyta Łuszcz z czasie 6:02:53,64 przed Małgorzatą Szczuc z czasem 6:02:53,67 i Natalią Filip. Szczególnym zawodnikiem wyścigu był 10 letni Bartek Machowski z Rzeszowa, który pokonał dystans 130 km. Bartek też został nagrodzony Pucharem ufundowanym przez dyrektora MOSiR Jerzego Hałkę a nagrodę ufundował Burmistrz Miasta. Na zakończenie wyścigu zwycięzcy w kat.M-Open i K -Open zostałi nagrodzenie Rakami Rakszawskimi ufundowanymi przez Wójta Gminy Rakszawa Jacka Szubarta oraz nagrodami rzeczowymi z firmy FIX FORUM LEADER sp.z o.o. CITROEN, które w imieniu fundatorów wręczył Burmistrz Miasta Łańcuta Rafał Kumek, V-ce Starosta Łańcucki Barbara Pilawa-Kraus i Marek Bróż z Firmy Citroen. Zwycięzcy w poszczegółnych kategoriach wiekowych również zostali nagrodzeni przez Burmistrza Miasta Łańcuta, V-ce Starostę Łańcuckiego Barbarę Pilawa-Kraus, Wójta Gminy Żołynia Piotra Dudka, Wójta Gminy Białobrzegi Franciszka Masłonia, Wójta Gminy Czarna Edwarda Dobrzańskiego oraz Prezesów ŁTC Tadeusz Dubiel i Jerzego Szpunar..Wielkie podziękowania za pomoc w organizacji maratonu dla strażaków z OSP Zalesie, Węgliska, Rakszawa i Brzóza Stad.,motocyklistom z Klubu Motocyklowego HORDA. Dziękujemy za wsparcie firmom SINAR, SICON, ANKOP, JARD-ACTIVE i SPEC FOOD SERVICE. Wielki wkład włożyły nasze dziewczyny Iwona Plesnar, Asia Lekki, Maryla Wanowicz,Oliwia Kurdziel, Piotr Nawojski, Marcin Rupar, Rysiek i Witek Dubiel.
Wyniki na stronie www.TimeKeeper.pl
inf.ltc/td