Ścieżki rowerowe w holenderskim Utrechcie
Kategoria:
Holandia jest krajem, gdzie rowerzyści są wyjątkowo uprzywilejowani i o tym każdy dobrze wie, ale wyobrażenie o tym co znaczy być uprzywilejowanym rowerzystą znacznie odbiegało od tego, co w rzeczywistości zobaczyłam. Spędzając weekend w Utrechcie na turnieju korfballa przecierałam oczy ze zdumienia i nie mogłam uwierzyć w to, co widziałam spacerując po uliczkach tego holenderskiego miasteczka.
Ścieżki rowerowe są w lepszym stanie niż polskie drogi dla samochodów, uliczki w centrum miasta są zapełnione zaparkowanymi rowerami. Właściwie mogę powiedzieć, że rowery przypięte były do wszystkiego co się da - na specjalnych parkingach bądź też do poręczy i słupów, które znajdowały się na drogach. Samochodów spotkałam tyle ile w Polsce spotyka się rowerów... a rowerzystów mijała mnie cała masa... mimo, że było już ciemno. W Holandii po prostu każdy porusza się rowerem: do pracy, szkoły, sklepu itp. I rowerzystów się szanuje, tam samochód musi się dostosować do ruchu rowerowego, a nie jak w Polsce - 'jedzie ten kto większy'.
Żałuję, że nie udało mi się zrobić więcej fotek, zwłaszcza widoków z centrum miasteczka, niestety pogoda pokrzyżowała plany. Ale uwierzcie mi, to był niesamowity widok.