Deszczowy Bike Maraton w Świeradowie Zdroju
Kategoria:
Tegoroczny wyścig w Świeradowie będzie mi się kojarzył z dwoma rzeczami: po pierwsze z pogodą, a po drugie ze zmianami na trasie wprowadzonymi w przeddzień wyścigu. Gdy jeszcze stałem na starcie doszły do mnie plotki, że organizatorzy wprowadzili zmiany w przebiegu trasy. Trochę mnie to zmartwiło, biorąc pod uwagę fakt, że kilka dni wcześniej sprawdzałem dokładnie zeszłoroczną trasę.
Peleton zaczął bardzo dynamiczną jazdę uliczką Zdrojową i szybko zgodnie z planem zaczął podjazd w stronę Czerniawy. Jednak zamiast przejechać małą pętlę przez Czerniawę, parę kilometrów po starcie rozpoczęliśmy podjazd w kierunku Łącznika. Ominął nas najtrudniejszy podjazd pod wyciągiem, a kibiców ominęła szansa dopingowania zawodników przejeżdżających przez Park Zdrojowy. Przez to podjazd pod Łącznik okazał się dużo dłuższy i bardziej wyczerpujący niż zeszłoroczny. Głównie na tym odcinku rozstrzygały się losy wyścigu. Pozostała część wyścigu biegła łatwymi technicznie i szybkimi ścieżkami szutrowymi lub asfaltowymi, na których trudno było zaatakować i wypracować sobie przewagę. Sam na tym skorzystałem, ponieważ mimo, że szybko traciłem siły po półmetku trasy, to jednak utrzymałem swoją pozycję.
Tegoroczna trasa dochodziła aż do Jakuszyc malowniczymi ścieżkami Gór Izerskich. Szkoda tylko, że rozpadał się deszcz i zamiast pięknych krajobrazów widziałem tylko plamy błota na swoich okularach i wypatrywałem nierówności na drodze.
Gdy zorientowałem się, że wjeżdżam na ostatni podjazd z Chatki Górzystów na Polanę Izerską, poczułem jeszcze zastrzyk energii, który pozwolił mi przejechać jeszcze jeden kilometr pod górkę i został mi już tylko ekspresowy zjazd do mety zakończony serpentyną po lesie. Licznik zatrzymał się na 68 km/h, ale wyhamowałem przed zakrętem i przeżyłem.
WYNIKI:
Dystans Mini najszybciej pokonał Adam Drahan (0:57:03), kolejne miejsca zajęli Eneasz Popiół i Tomasz Duszyński.
Na Mega triumfował Aleksander Drożała (1:47:11) przed Dariuszem Porosiem i Arturem Miazgą (Nie wiem co się stało z Markiem Galińskim, który też stanął na starcie).
Dystans Giga zwyciężył Radosław Tecław (2:45:42), drugie miejsce zajął Tomasz Jojonek, a trzecie przypadło Pawłowi Lempartowi.