Finał Bike Maratonu w Kielcach
Kategoria:
Długo oczekiwany finałowy wyścig cyklu Bike Maraton został zorganizowany w Kielcach. Pretekstem były targi rowerowe KIELCE BIKE-EXPO, gdzie można było obejrzeć ofertę prawie wszystkich producentów rowerowych działających w Polsce. Połączenie tych dwóch przedsięwzięć na pewno miało sens. Problem polegał na tym, że nie była to chyba najbardziej atrakcyjna dzielnica miasta.
Lokalizacja miejsca startu spowodowała, że dystans mini był wyjątkowo nieciekawy. Od startu na terenach Targów (pierwszy sektor robił rundkę honorową między stoiskami wystawienniczymi) trzeba było przejechać 5 km. ulicami miasta przy nieprzyjemnej pogodzie i mocnym wietrze. Kolejne 5 km. na wszystkich dystansach było poprowadzone mało ciekawymi ścieżkami polnymi/leśnymi po nieprzyjemnych muldach i nierównościach. Na 8. kilometrze był przejazd przez strumień, co nie było dobrym pomysłem przy temperaturze 8st.C. dopiero przed końcem pętli mini pojawił się pierwszy trudniejszy leśny podjazd. Prawdziwy wyścig na pozostałych dystansach zaczął się 20 km. od startu i skończył się 10 km. przed metą.
12-kilometrowy, osobny odcinek specjalnie wytyczony pod dystans Giga okazał się szczególnie wymagający. Obfitował w wiele ciężkich podjazdów i zjazdów i tu zawodnicy na nudę narzekać nie mogli. No i w końcu posmakowali kawałek Gór Świętokrzyskich. Po połączeniu dystansów Mega i Giga wzdłuż torów kolejowych były przedziwne muldy, przykryte tłuczniem (ciekawe kto zadał sobie taki trud, aby je ułożyć?). Zresztą kielecki maraton to niezliczona ilość muld, na trasie pojawiały się wiele razy. Środkowa część dystansu Mega, też mogła się podobać, interwałowa, pośród lasów, zahaczała nawet o Pierścienicę, a więc górę, która w tym roku była miejscem rywalizacji o mistrzostwo Polski w xc. Ostatnie kilkanaście kilometrów do mety to, jak już wspominałem, płasko i nieciekawie.
Myślę, że w takim regionie jak Góry Świętokrzyskie można by się pokusić o zaplanowanie bardziej interesującej i wymagającej trasy, która wynagrodziła by uczestnikom nieprzyjemną jesienną aurę.
Trafionym pomysłem za to okazało się przeniesienie miasteczka Bike-Maratonowego pod dach hali, na której odbywały się targi. Dzięki temu zawodnicy mogli uchronić się przed zimnem, a w oczekiwaniu na rozdanie setek nagród mogli obejrzeć nowinki techniczne ze świata rowerowego. Jak to zawsze na zakończenie, organizatorzy przygotowali niezliczoną liczbę dekoracji, począwszy od najlepszych na kieleckim maratonie a skończywszy na klasyfikacjach generalnych całego tegorocznego cyklu.
Ekipa CzasNaRower.pl dzięki Olimpii Łabuz też pokazała się na podium, nasza zawodniczka swoją równą jazdą przez cały sezon wywalczyła 2 miejsce w klasyfikacji Kobiet K2 na dystansie Mega.