Złota Polska Jesień….
Kategoria:
Okres roztrenowania i regeneracji jest świetnym czasem na traktowanie roweru nie jako bolidu czy maszynki do wyciskania ostatnich kropli potu z człowieka go zasiadającego, ale jako wspaniały środek transportu, który dowiezie jeźdźca gdzie tylko chce, a wolniejsze tempo pozwoli dostrzec to, czego zwykle nie widzi się gnając podczas treningu! Dzisiaj udało mi się na reszcie ukraść trochę czasu z z pędzącego życia i spędzić go na przepięknym łonie naszej wspaniałej natury! Natury, która jesienią odkrywa, jak dla mnie najwspanialsze swoje oblicze, a wyśmienita pogoda jeszcze bardziej podkreśliła jej walory. Niektóre z nich udało mi się uwiecznić podczas dzisiejszej porannej wycieczki! Miało dojść do spotkania naszej ekipy w sobotę, w planie była Dziewicza Góra oraz Morasko, jednak po raz kolejny złośliwości losu spowodowały, że spotkanie nie doszło do skutku, dlatego wyruszyłem sam w swoje ulubiony miejsca w najbliższej okolicy. Zabrałem ze sobą aparat i jak się okazało, więcej czasu spędziłem na pstrykaniu zdjęć niż na jeździe ale warto było. Mimo tego i tak udało mi się nakręcić ok 35 km, chociaż nie zaliczyłem wszystkich punktów jakie miałem zamiar zaliczyć, ze względu na ograniczenia czasowe. Szkoda, że te przepiękne widoki niedługo odejdą w zapomienie a zagości na dobre zima, jednak po zimie wiosna, a z wiosną NOWY, mam nadzieję pełen niespodzianek sezon! Zapraszam do galerii, a dla chętnych więcej zdjęć TU na mojej galerii Picasa Web Album.