Blog: Michalina Ziółkowska
Grazer Bike-Marathon Stattegg
Kategoria:
Warto czasem wystartować w maratonach zagranicznych, by przekonać się jak można pięknie zadbać o rozwój kolarstwa mtb, dh czy freeride. Austriacy, Włosi, Niemcy, Czesi potrafią przygotować nieskończenie wiele ścieżek w górach (połączonych z wjazdem kolejką na szczyt dla tych co uprawiają sporty grawitacyjne). Nikomu nie przeszkadzają ani pędzące z góry downhill'owcy ani rowerzyści mozolnie wspinający się w górę serpentynami. Jedną z okazji by znaleźć się w takiej pięknej krainie był w miniony weekend Grazer Bike-Marathon Stattegg, zaliczany jednocześnie do serii UCI Marathon Series. Niby niewysokie góry, bo najwyższy szczyt na trasie maratonu - Schöckl to niewiele ponad 1400 metrów - ale przejechanie ponad 30km ścieżek w drugiej części trasy wytyczonych w masywie Schöckl dawało ogromną frajdę.
Jednak już pierwsze kilometry po starcie to byla porządna selekcja: niby asfalt, niby tylko 3km, ale momentami nachylenie dochodzilo do 30%. Dalej podjazd kontynuowaliśmy w terenie - troche szutru, który pod koniec przechodził w wąski, techniczny singiel. Kolejne kilometry to ciekawe zjazdy przeplatane krótszymi podjazdami, asfaltowymi przejazdami przez okoliczne miasteczka i tak aż do pierwszego bufetu, gdzie na mężczyzn czekała dodatkowa 20km runda. Kobiety zaś kontynuowaly wyścig zaliczając kolejne 2 podjazdy przeplatane zjazdami. Przeważaly w tej części szutry i asfalty. Na 3 bufecie (ok 48km) dystans mini kierował się już w stronę mety, niestety mnie też tam organizatorzy wysłali :( i po 10 minutach, gdy udało mi się wrócić do miejsca rozjazdu, z mojej przewagi nad drugą zawodniczką już nic nie zostało, co wiecej teraz ona prowadziła, a mnie czekała pogoń.
Na szczęście druga część trasy była dużo trudniejsza i ciekawsza. Największy szczyt do zdobycia tego dnia był wciąż przed nami. Najpierw spora wspinaczka - ok 500m w pionie - po szutrowo-kamienistej ścieżce, 200 metrów poniżej szczytu przeprawa przez drewnianą bramkę, przejazd przez łąkę, by dalej rozprawić się z kilkoma wymagającymi singlami w dół. Na koniec jeszcze 400 metrów w pionie na sam szczyt, najpierw terenem, a już ostatnie 2-3 kilometry asfaltem. Na szczycie runda honorowa, po trawie, po kamieniach, po drewnianych podestach, przez bufet, wszystko by kibice mogli przez chwilę nacieszyć się widokiem rywalizujących kolarzy by dopingiem pomóc im wykrzesać ostatki sił. Bo ze szczytu do mety pozostawało nieco ponad 15 km. Ale jaki był to zjazd! Ścieżki przygotowane wyśmienicie, kilka porządnych singli nie pozwalających odpocząć, wymagających koncentracji i umiejętności.
W rywalizacji UCI Marathon Series łącznie dystans dla kobiet wynosił 84km, w tym ponad 3tys metrów przewyższenia. Mężczyźni dodatkowo musieli pokonać 20km i dodatkowe 800 metrów w pionie. To była naprawdę solidna dawka MTB. Na starcie stanęli m.in. zawodnicy JBG-2 Professional MTB Team, najlepsze bo 4 miejsce osiągnął Adrian Brzózka.
Wyniki
Elita Mężczyzn
- 1 Christoph Soukup - AUT 4:28:55
- 2 Alexey Medvedev - RUS 4:30:28
- 3 Juri Ragnoli - ITA 4:31:58
- 4 Adrian Brzózka - POL 4:40:54
- 5 Hermann Pernsteiner - AUT 4:45:03
...
- 13 Tomasz Drożdż - POL 5:11:46
- 14 Piotr Brzózka - POL 5:11:51
Elita Kobiet
- 1 Michalina Ziółkowska - POL 4:46:38
- 2 Katrin Schwing - GER 4:51:37
- 3 Sabine Sommer - AUT 4:52:32