Puchar Czech w maratonie MTB - Most
Kategoria:
Mało znane miasto Most leżące w pn-zach. Czechach miało okazję zorganizować kolejną edycję Pucharu Czech w maratonie MTB. Most zaskoczył mnie ogromną ilością atrakcji turystycznych. Chciało się zostać na dłużej niż jeden weekend. Ta nieduża miejscowość znana jest w Czechach z trzech dromów: hipodrom, autodrom i aquadrom. Tor wyścigów konnych oferuje nie tylko zawody i naukę jazdy konnej, ale również ogromny ogólnodostępny teren przeznaczony do rekreacji. Aquadrom to nowoczesny aquapark połączony z kortami tenisowymi. Do tego dochodzi tor wyścigowy, zbiornik wodny Matylda przeznaczony do uprawiania sportów wodnych, z trasą rowerowo-rolkową, a na okolicznych wzgórzach - single, idealne do jazdy rowerem górskim - idealny na lato.
Na trzech najbliższych wzgórzach udało się poprowadzić 72km maraton MTB. Trasa składała się z niekończących się interwałów poprowadzonych głównie po wąskich krętych ścieżkach. Nie zabrakło oczywiście bardzo ostrych podjazdów, czy ryzykownych trawersów. Tak skondensowany wyścig był idealny dla kibiców, bo na niewielkim obszarze można było obserwować wielokrotnie zmagania zawodników. Nie ma się co dziwić, że trasa była tak selektywna, bo na najdłuższym dystansie rywalizowali najmocniejsi maratończycy z Czech. Nie była to impreza przeznaczona tylko dla profesjonalistów. Krótsze dystanse były łatwiejsze do przejechania i dostępne dla każdego amatora kolarstwa.
Szkoda, że pojawiła się tylko jedna reprezentantka Polski - Michalina Ziółkowska z Kross Racing Team, której udało się wywalczyć drugie miejsce z 45 sekundową stratą do bardzo mocnej reprezentantki gospodarzy Pavliny Sulcovej (Ghost Rubena) . Trzecia była Irena Berkova (Amenity-Extrem Sport Team).
Michalina była oczywiście zadowlona z udziału w tej imprezie:
Po raz kolejny Czesi udowadniają, że są świetni w organizacji wyścigów MTB. To zadziwiające, że na tak małej przestrzeni i przy wykorzystaniu trzech niewielkich wzniesień, udało się wytyczyć tak ciężką trasę. Niemalże cała trasa - 72km - to były single! Co do mojego startu, troszeczkę szkoda, że 2 najlepsze Czeski ustawione były przed 1 sektorem - VIP-owskim i gdy peleton ruszył przez pierwsze płaskie kilometry nie udało mi się nawiązać kontaktu wzrokowego z Sulcovą, dopiero na bufetach miałam informacje, że tracę koło 1,5 minuty. Trasa była niesamowicie zakręcona, bywały fragmenty, że gdy mozolnie pokonywało się kolejne serpentyny, obok widać było zawodników pędzących w dół. Wiele sztywnych, stromych ścieżek w panującym tego dnia upale mocno dawały się we znaki, ale zjazdy wynagradzały ten trud!
Wśród mężczyzn zwyciężył: Jan Jobanek (Superior Rubena) przed Michalem Bubilkiem (Kellys Bike Ranch Team) i Michalem Kanera (GHOST-RUBENA). Zabrakło tylko reprezentantów naszego kraju.
Wyniki 72 km
Elita Mężczyzn
- 1. Jan Jobánek (Superior Rubena team) 3:15:39
- 2. Michal Bubílek (Kellys Bike Ranch) +0:53
- 3. Michal Kaněra (Ghost-Rubena Racing) +1:27
- 4. Václav Ježek (Ivar CS - Author team) +4:20
- 5. Filip Adel (Superior Rubena team) +6:40
Elita Kobiet
- 1. Pavlína Šulcová (Ghost Rubena) 3:55:59
- 2. Michalina Ziółkowska (POL, Kross Racing Team) +0:45
- 3. Irena Berková (Amenity-Extrem Sport) +11:36
Kompletne wyniki: www.sportsoft.cz/cs/zavod/overview/1149.