Nieszczęsny plan
Kategoria:
Plan. Nieszczęsny plan. To takie magiczne słówko, bez którego niektórzy nie potrafią żyć. Ja mam do niego podejście zadaniowe. Tak jak zresztą do większości rzeczy w życiu. To o niczym nie świadczy. Po prostu tak funkcjonuję. Plan jest po to, żeby było mi łatwiej i efektywniej osiągać cele. Moim celem jest A i wiem, że żeby je osiągnąć muszę zrobić B, które później pozwoli na C, po którym będzie D lub E (w zależności od rozwoju sytuacji). Czy będzie czas i sens na zrobienie w trakcie jeszcze X. Może tak, może nie. Decyduje chwila. Jasne, że pozostawiam sobie margines na spontan. W sumie to jest w życiu najfajniejsze. Tylko, że spontan jest wyjątkiem od reguły. Kiedy spontan staje się regułą przestaje być fajny. Co więcej, śmiem twierdzić, że hamuje w pewnym stopniu fan, o którym nie wiemy, że istnieje. To trochę zawiłe, ale postaram się wyjaśnić później na przykładzie.