Blog: Michalina Ziółkowska
Pechowy Bike Maraton w Polanicy Zdrój
Kategoria:
Nie mam ostatnio szczęścia do Bike Maratonów - w Szklarskiej Porębie dwa "kapcie" a dziś w Polanicy Zdrój urwany łańcuch i znów nie byłam w stanie kontynuować jazdy...
Trasa w Polanicy Zdrój, mimo że nie do końca mi pasuje ze względu na dużą ilość szybkich i płaskich odcinków, to jednak zawsze lubię tu przyjeżdżać. Miasteczko ma swój urok i przyjemny klimat głównie za spawą Parku Zdrojowego i uroczego deptaka. Tym razem start miał miejsce w samym centrum. Tradycyjnie czekał nas wjazd do Piekiełka. Pierwsze kilkanaście kilometrów zawsze jest tu ciężkie, bo na tym odcinku mamy najwiecej wspinaczki. Środek to same szybkie szutry. Dopiero na ostatnich kilometrach robi sie ciekawiej, kiedy to mamy sporo technicznych odcinków, kamieniste, pełne korzeni zjazdy i kilka na prawdę stromych podjazdów. Dziś dodatkowo jazdę utrudniała spora ilość błota zalegająca na ścieżkach.
Niestety 5 km przed metą skończyło się dla mnie ściganie za sprawą urwanego łańcucha. Kto by pomyślał, ze pokonując trasę "z buta"5 kilometrów staje się tak potwornie długim kawałkiem....