Blog: Michalina Ziółkowska
Rocky Mountain Bike Marathon - relacja znad Gardy i o górskim ściganiu
Kategoria:
To był dla mnie długo oczekiwany weekend - majówka nad Gardą na słynnym festiwalu ZIENER BIKE Festival Garda Trentino i pierwszy w tym sezonie maraton w Alpach. Włoskie wyścigi mają swój magiczny klimat - zapach aromatycznej kawy unoszący się wśród ciasnych uliczek i piękne krajobrazy zajmujące umysł. Tu czas się zatrzymuje, zapominamy o natłoku codziennych spraw.
Góry same w sobie stanowią wyzwanie. Kiedy przychodzi nam pokonać kilka kilometrów non stop pod górę, gdy grawitacja ciągnie nas ostro w dół stawiając ogromny opór, często walczymy sami ze sobą, ze swoimi słabościami, w głowie kłębią się tysiące myśli. Ale natura wyzwala w nas nieodkryte pokłady energii, udowadniamy sobie, że stać nas na wiele. W górach trzeba być silnym, tu już nie pojedziemy na kole, tu panują zupełnie inne zasady.
Na Festiwalu Rowerowym nad Gardą w końcu można było poczuć prawdziwe górskie ściganie. Ronda Grande licząca ok 74 km i nieco ponad 2800 m przewyższeń wytyczona po alpejskich ścieżkach była wymagająca, zarówno fizycznie za sprawą długich kilkudziesięcio-minutowych sztywnych i momentami bardzo stromych podjazdów oraz technicznie, bowiem niemal każdy zjazd był trudnym, pełnym śliskich korzeni i kamieni singlem wcinającym się w zbocza stromych gór, momentami biegnącym pawie pionowo w dół. W końcu był to przecież Rocky Mountain Bike Marathon!
Na starcie najdłuższego dystansu Ronda Extrema stanęły wielkie kolarskie nazwiska jak Huber Urs, Alban Lakata, Kristian Hynek i Ilias Perikilis. Oni ruszyli na trasę jako pierwsi o 7:30. Ronda Grande dziesięć minut pózniej. W wielkim kilkusetosobowym peletonie mknęliśmy szybko uliczkami Rivy aż do pierwszego selektywnego podjazdu. Zrobiło się wąsko, tłoczno i stromo. Bardzo szybko wymieszały się oba dystanse, trzeba było sprawnie obracać się w tym tłoku. Podjazd ciągnął się mozolnie na wysokość ok 950 m. Wówczas wjechaliśmy w teren i zaczęły sie techniczne odcinki, opony tańczyły na śliskich kamieniach i korzeniach, zaczęła się prawdziwa jazda MTB. Ale najbardziej wymagający był drugi podjazd. Kilka fragmentów po płytach o nachyleniu grubo powyżej dwudziestu procent zmuszało do ogromnego wysiłku. Ja nie do końca byłam świadoma swojej pozycji na trasie, gdyż nieco zagubiona w tłumie po starcie goniłam na każdym podjeździe i mijałam kolejne rywalki. W końcówce już nawet krótkie, ledwo stumetrowe podjazdy dawały się już bardzo mocno odczuwać w nogach! Ale meta była coraz bliżej, a tego dnia na dystansie Grande wśród kobiet minęłam ja jako pierwsza. Dobre wieści nadeszły chwile później, bo teamowy kolega z Volkswagen Samochody Użytkowe MTB Team - Bogdan Czarnota był 6 na tym samym dystansie i najlepszy w kategorii Masters!
Wyniki Grande Kobiety
- 1. Ziółkowska Michalina (Volkswagen Samochody Użytkowe MTB Team) 4:16.14
- 2. Walker Nadia (Wheeler-IXS-Tea)m 4:34.56
- 3. Mcconneloug Mary (Kenda-intense) 4:35:54
Wyniki Grande Mężczyźni
- 1. Pliem Manuel (KTM RAD.SPORT.SZENE ..) 3:33.27
- 2. Demuth Frank (Team Centurion Vaude) 3:33.56
- 3. Weissenbacher Manuel (CRAFT - ROCKY MOUNTA..) 3:39.59
- 4. Mayer Wolfgang (Team TEXPA-SIMPLON) 3:42.45
- 5. Herrmann Björn (Kona Factory/Bike Ra..) 3:42.46
- 6. Czarnota Bogdan (Volkswagen Samochody Użytkowe MTB Team) 3:46:26
Pełne wyniki Ronda Grande Overall
Ale Festiwal to nie tylko maraton, to wielka rowerowa impreza, która kurort - Rivę del Gardę zamienia w rowerowe miasteczko. Przez 3 dni trwają targi rowerowe, liczace się na świecie marki rowerowe eksponują rowery, części, akcesoria, reklamują sie wielke kolarskie wydarzenia, do tego jest mnóstwo innych atrakcji przygotowanych dla zwiedzających. Nie tylko można nacieszyć swoje oczy nowinkami technicznymi, ale rownież i przetestować rowery, wiele firm bowiem przygotowuje spora ilośc testowego sprzętu. W jednym miejscu spotkamy niezliczona liczbę rowerowych zapaleńców takich jak my!