Jak przygotować rower do wiosny?
Kategoria:
Mimo tego, że dla miłośników dwóch kółek sezon rowerowy trwa cały rok nie należy zapominać, że większość osób rezygnuje z jazdy w najmroźniejszych miesiącach roku. Rower kończy pod kluczem w piwnicy lub garażu i czeka na wiosnę. Niestety rower należy do pojazdów, które psują się będąc nieużywane. Dlatego przed rozpoczęciem każdego sezonu trzeba zatroszczyć się o swój sprzęt i sprawdzić, czy wszystko działa jak należy.
Rower po zimie
Każdy zna widok roweru po kilku miesiącach nieużywania. Nawet jeśli zabezpieczymy go pokrowcem, nie unikniemy kurzu na siodełku i ramie. Często zdarza się też, że po zakończeniu sezonu w ogóle nie myjemy roweru. Wtedy oprócz kurzu musimy usunąć również resztki zaschniętego błota.
Czyszczenie roweru
Do tego celu dobrze jest przygotować sobie przestrzeń, najlepiej na zewnątrz budynku, z dostępem do bieżącej wody, by móc ją w razie potrzeby na bieżąco wymieniać. Przydadzą się również rękawiczki ochronne (jednorazowe), które nie tylko ochronią dłonie w trakcie mycia, ale będą szczególnie przydatne podczas smarowania części rowerowych. Na pewno przyda się wiaderko, miękka szczotka, gąbka oraz szmatka bawełniana lub z mikrofibry. Na rynku możemy kupić także specjalne płyny do mycia rowerów, ale jeśli nie mamy ich pod ręką, wystarczy woda z delikatnym płynem do mycia naczyń.
Jeśli na rowerze znajdują się resztki zaschniętego błota, warto je najpierw dokładnie namoczyć i zostawić na kilkanaście minut, aby łatwiej było je usunąć. Należy dokładnie wyczyścić każde zagięcie w ramie i każdą, nawet mało widoczną część roweru. Nie należy zapominać również o oponach i obręczach. Jeśli posiadamy hamulce typu v-brake, po osuszeniu kół dobrze jest przetrzeć same obręcze benzyną ekstrakcyjną, wtedy hamulce będą lepiej łapały się obręczy.
Czy warto korzystać z karchera?
Co do mycia myjkami ciśnieniowymi, ma ono swoich zwolenników i przeciwników. Mycie roweru pod zbyt dużym ciśnieniem może spowodować, że drobinki piasku czy błota oraz woda dostaną się do hermetycznych przestrzeni, w których zamknięte są łożyska. Oczywiście możemy użyć karchera do mycia roweru robiąc to ostrożnie i po wcześniejszym zredukowaniu ciśnienia wody.
Sprawdź kluczowe elementy
Elementy napędu trzeba sprawdzić pod kątem uszkodzeń, oznak zużycia lub niechcianej rdzy. Podstawą jest kontrola łańcucha, ponieważ spośród wszystkich części układu napędowego to właśnie on zużywa się najszybciej. Jeśli mamy przymiar do łańcucha możemy to w łatwy sposób sprawdzić. Jeżeli nie posiadamy przymiaru wystarczy nam zwykła linijka. Odległość między sworzniami kolejnych par ogniw mierzy jeden cal. Jeśli odległość ta jest zbyt duża oznacza to, że mycie łańcucha mamy z głowy. Trzeba go zdjąć i zastąpić nowym. Sygnałem, że nadszedł czas na zmiany jest również przeskakiwanie łańcucha na zębatkach. Zużycie zębatek jest też sygnalizowane przez skrócenie i wytarcie zębów. Ich wymiana jest konieczna stosunkowo rzadko, gdyż zużywają się one wolniej.
Jak umyć napęd?
Dokładne oczyszczenie łańcucha rowerowego jest konieczne dla prawidłowej i płynnej pracy napędu. Jeżeli posiadamy spinkę, łańcuch można łatwo zdjąć. Wtedy najlepszym sposobem jest zamoczenie go na kilkanaście minut w pojemniku wypełnionym benzyną ekstrakcyjną albo specjalnym płynem przeznaczonym do tego celu. Butelkę szczelnie zakręcamy i wstrząsamy. Po takiej kuracji łańcuch przecieramy szmatką lub pozostawiamy do wyschnięcia.
Inną metodą jest umycie łańcucha bez jego zdejmowania. Należy objąć łańcuch przez szmatkę nasączoną preparatem i kręcić pedałami do tyłu. W ten sposób pozbędziemy się zabrudzeń z całego łańcucha i przygotujemy go do dalszej konserwacji.
Do czyszczenia kasety używamy tych samych preparatów, których użyliśmy do czyszczenia łańcucha. Kasetę dokładnie myjemy szczotką namoczoną w wodzie lub specjalnym płynie. Staramy się usunąć wszystkie zabrudzenia i przy okazji oceniamy stan zębatek i obecność ewentualnej rdzy. Jeżeli mamy problem z usunięciem błota spomiędzy zębatek możemy posłużyć się tępo zakończonym płaskim narzędziem, np. wąskim śrubokrętem lub obło zakończonym nożem. Aby pozbyć się pozostałości przecieramy suchą szmatką pomiędzy zębatkami.
Warto zainwestować w specjalne szczotki do czyszczenia łańcucha oraz elementów napędu. Ich ergonomiczna konstrukcja i odpowiednia długość włosia pozwala na wygodne dotarcie do wszystkich zakamarków. Szczotki do łańcucha posiadają dwie oddzielne głowice, między które wkładamy łańcuch. W sprzedaży są również specjalne maszynki, które znacznie skracają czas czyszczenia. Do zębatek najlepiej sprawdzą się szczotki z długim i sztywnym włosiem. Pozwolą one na dokładne wyczyszczenie wszystkich przestrzeni. Do umycia przerzutek najlepsza będzie natomiast szczoteczka z krótkim włosiem o dość małej średnicy.
Czas na smarowanie
Według obiegowej opinii do smarowania naszego łańcucha możemy użyć praktycznie każdego oleju - od oleju do motorów po oliwę z oliwek. Czy jednak faktycznie powinniśmy ich używać? Wyżej wymienione specyfiki mają inne zastosowania i w przypadku naszego łańcucha nie będą działać idealnie. Na rynku mamy możliwość zakupu przeróżnych olejów do smarowania łańcuchów (np. produkty Finish Line) i warto z nich skorzystać. Butelki ze środkami specjalistycznymi są wyposażone w wygodne aplikatory, co ułatwia ich naniesienie. Smarowanie łańcucha jest bardzo proste ale czasochłonne. Olej należy wprowadzić do wnętrza łańcucha, a więc po kropli nanosimy go na każde z ogniw.
Kolejnym elementem są linki hamulców i przerzutek. Jeżeli widzimy na nich ślady korozji, należy je wymienić. Jeżeli zima nie dała się im zbytnio we znaki, ale ich praca nie jest płynna, nakładamy na nie smar lub olej.
Z górki na pazurki, czyli pora na klocki hamulcowe
Klocki hamulcowe to element, który z czasem się zużywa, warto więc sprawdzić również nasze V-brake’i pod tym kątem. Jeżeli wytłoczenia na powierzchni klocków są zatarte oznacza to, że klocki trzeba zastąpić nowymi. Sprawdzamy też jakość hamowania, pod kątem ewentualnej regulacji. Jeżeli klocki odskakują od obręczy zbyt wolno, trzeba przesmarować piwoty po wcześniejszym demontażu szczęk. Warto w tym miejscu po raz kolejny przypomnieć o dokładnym wyczyszczeniu obręczy. Jeżeli jesteśmy posiadaczami hamulców tarczowych, dla lepszego chwytania hamulca usuwamy brud z powierzchni tarcz.
Przynajmniej raz w roku
Pamiętajmy również o sprawdzeniu amortyzatora. Amortyzatory (przednie i tylne) powinno się serwisować przynajmniej raz w roku. Gdy jeździmy często, a do tego po trudnym terenie, serwis powinien się odbywać częściej. Takiego przeglądu możemy dokonać sami, ale jest to trudne zadanie.
Kiedy spadnie ciśnienie
Na koniec zajmujemy się oponami i dętkami. Zbyt niskie ciśnienie w dętkach w czasie jazdy prowadzi do uszkodzenia opon. Jeżeli nasze próby pompowania są nieskuteczne, trzeba dokładnie sprawdzić stan ogumienia. Po demontażu koła zdejmujemy oponę z obręczy przy pomocy specjalnej łyżki. Łyżkę do opon wsuwamy między oponę i obręcz i ruchem w dół podważamy oponę tak aby zsunęła się z obręczy. Możemy umieścić tak jedną lub dwie łyżki. Opona zejdzie wtedy z obręczy i będziemy mogli zająć się wymianą dętki. Łyżki do opon to niedroga inwestycja. Nie powinno się używać jakichkolwiek ostrych narzędzi np. noży, do zdejmowania opony, ponieważ możemy w ten sposób łatwo uszkodzić dętkę, oponę i obręcz. Dętkę możemy załatać przy pomocy specjalnych łatek. Na rynku są dostępne zarówno łatki samoprzylepne jak i wymagające użycia kleju. Nie zapominamy też o oponie! Kontrolujemy czy ona również nie uległa uszkodzeniu lub czy coś się w nią nie wbiło. Następnie napełniamy lekko dętkę powietrzem, żeby dobrze się ułożyła i razem z oponą systematycznie nakładamy na obręcz uważając by nigdzie jej nie przyciąć. Następnie dętkę uzupełniamy powietrzem do odpowiedniego poziomu podanego przez producenta na oponie. Pamiętajmy, że zarówno przesadne napompowanie, jak i zbyt niskie ciśnienie w kole może spowodować jego uszkodzenie.
Podsumowanie
Dbając o rower unikniemy nieprzyjemnych niespodzianek na trasie oraz przedłużymy jego żywotność. Warto poświęcić trochę czasu na dokładną ocenę każdego elementu. Samodzielny przegląd nie jest wcale trudnym zadaniem. Jeśli zaopatrzymy się w podstawowe narzędzia i preparaty do konserwacji roweru, możemy te czynności wykonywać samodzielnie. Jeżeli zrezygnowaliśmy z serwisu po zakończonym sezonie zróbmy przegląd przynajmniej raz w roku na wiosnę. Dzięki temu w sezonie zamiast naprawiać rower i wymieniać części rowerowe, będziemy mogli czerpać pełną satysfakcję z bezawaryjnej jazdy.