Maj Włoszczowska- uzależniona od wysiłku
Kategoria:
W magazynie "Zwierciadło" ukazał się nietypowy wywiad z vice-mistrzynią olimpijską Mają Włoszczowską. Maja opowiada, jak wrażliwa kobieta czerpie energiędo życia z morderczych treningów kolarskich. Można też zobaczyć galerię zdjęć z Mają w roli głównej w nietypowej stylizacji.
Fragment wywiadu przeprowadzonego przez Zofię Fabjanowską-Micyk dla miesięcznika Zwierciadło 08/2010:
– O czym myślisz, jak wsiadasz na rower?
– Kiedy zaczyna się wyścig – o niczym. Nie myślę, po prostu kręcę. Skupiam się wyłącznie na następnym ruchu – zakręt w prawo, zakręt w lewo. Teraz byliśmy tydzień w Kanadzie, żeby poznać trasę tegorocznych mistrzostw świata, które odbędą się na początku września. Miałam zamontowaną na kasku kamerkę. Będę oglądać ten film wiele razy. Zapamiętam każdy szczegół, każdy kamień.
– Jeździsz czasem tylko dla przyjemności?
– Dla mnie to jest przyjemność. Puchary i mistrzostwa oczywiście kojarzą mi się z wielkim wysiłkiem i kryzysem – bo zawsze na trasie jest kryzys, tego się nie da uniknąć, ale z drugiej strony uwielbiam je i tęsknię za nimi.
– Ale czy jeździsz też dla siebie? No wiesz, po prostu, bez celu. Żeby się rozluźnić.
– Na jazdę wyłącznie dla przyjemności mam czas dopiero po sezonie. Ale trening też potrafi mnie rozluźnić. Generalnie sport to mój sposób na rozładowanie stresu. Dwie godziny na rowerze oczyszczają umysł. Dosłownie czuję, jak emocje spadają. Ja w ogóle bez przerwy muszę się ruszać. Kiedy raz do roku w listopadzie mam przerwę w treningach, już po czterech dniach zaczyna mnie nosić. Teoretycznie powinnam nabierać energii, bo odpoczywam, ale mojemu organizmowi brakuje wysiłku, muszę chociaż pobiegać. Żeby się pobudzić, żeby mi tętno skoczyło.
(...)
- W twoim uporządkowanym życiu jest miejsce na namiętności?
- Jest. Sport to nie celibat. Chociaż jeśli pytasz czy jestem w jakimś związku, to odpowiedź brzmi "nie". Nie mam czasu wyrwać się ze znajomymi do teatru, a co dopiero tworzyć coś poważnego.
(...)
- Wiekszosc czasu spędzasz w ochlapanym błotem stroju kolarskim, kasku, który zasłania ci połowę twarzy. W takich ciuchach można czuć się kobieco?
- Obcisły kombinezon z rozsuwanym zamkiem. Do niego opalone ciało... Nie jest źle. ...
(...)
- Ale kiedy tylko jest okazja lubię włożyć coś fajnego. W sukienkach chodzę rzadko, wolę dżinsy. Do tego kobiece koszulki i bluzki, wybieram pastelowe kolory, brązy(...)"