Połowinki i bidony
Kategoria:
Przy okazji jazd grupowych miałem w ten weekend okazję pojechać na dwa zupełnie odmienne treningi. W sobotę ekipa z osobami o mniejszym kolarskim doświadczeniu (choć nie wszyscy), a w niedzielę z grupą, z którą jeżdżę często, stare wygi jak by nie patrzeć. Co ciekawe w sobotę pojechaliśmy szybciej i mocniej, ale moje obserwacje dotyczące osób, które zaczynają swoją przygodę z kolarstwem spowodowały, że postanowiłem się podzielić przy okazji kilkoma radami.
Jazda w grupie szczególnie dla osób, które zaczynają powinna polegać przede wszystkim na tym, żeby oszczędzać siły. Przy jeździe trwającej cztery do pięciu godzin to ważne. Po trzech robi się to kluczowe bo organizm jest już mocno zmęczony i łatwo o błąd, który może też kosztować zdrowie innych. W praktyce – jeździmy „na kole”. Na początku to nie jest łatwe, ale trzeba się starać i ćwiczyć. Trzymać odległość od pół do jednego metra licząc od tylnego koła osoby jadącej przed nami. Nie ma specjalnie sensu wychodzić na zmianę. I tak zawsze idzie jakiś sprint, ktoś szarpnie i będzie okazja żeby się zmęczyć i przetestować nogę...