Blog: Michalina Ziółkowska
3Epic UCI Marathon - przedsmak przyszłorocznych Mistrzostw Świata ;)
Kategoria:
W minioną sobotę 2. września we włoskim miasteczku Auronzo di Cadore odbył się 3Epic Marathon zaliczany do UCI Marathon Series. Z wielką przyjemnością wróciłam kolejny raz w Dolomity, żeby zmierzyć się z kultowymi wysokogórskimi trasami i zawodniczkami z najwyższego, europejskiego poziomu. 3Epic Marathon to nie była zwykła, sportowa impreza. W przyszłym roku na szlakach wokół słynnego masywu Tre Cime zorganizowane będą MŚ - mój kolejny wielki cel sportowy.
Otoczka już w tym roku była godna światowej imprezy. W przeddzień zawodów w samym centrum miasteczka zawodów w Auronzo di Cadore nastąpiła uroczysta prezentacja faworytów z wręczeniem numerów startowych. W Elicie Kobiet Mistrzyni Europy Christina Kollman, zawodniczki mające w swojej karierze zwycięstwa w Cape Epic - Jennie Stenerhag i Ariane Lüthi, mistrzyni Włoch Nisi czy Litwy - Sosna... A w moje ręce trafił numer 111. Zapowiadała się ciekawa rywalizacja, zwłaszcza, że organizatorzy przygotowali nam wymagającą trasę - 95km i ponad 3 tysiące przewyższeń. Pogoda też nie rozpieszczała, cały piątek siąpała z nieba mżawka i trudno było dostrzec okoliczne szczyty.
Na szczęście sobotni poranek przywitał nas lekkim chłodem, ale już bez opadów. Zarysy Dolomitów wyłaniały się zza chmur. Ruszyliśmy z samego centrum, pierwsze kilometry w jednej grupie, ale po pierwszej sekcji technicznej została nas 8. Kolejne 20 kilometrów zmierzałyśmy w kierunku położonej ok. 1 tys. metrów wyżej Misuriny. Nachylenie powoli wzrastało i grupka zaczynała się rozciągać. W środkowej części trasy, u stóp okazałych szczytów Tre Cime, zaczęło się więcej technicznych singli na przemian z krótszymi, stromymi podjazdami. Bardzo dobrze czułam się na błotnistych ścieżkach i przesunęłam się na 3 pozycję. Niestety chwilę nieuwagi przypłaciłam bolesnym upadkiem. Rozcięłam na kamieniach podbródek i mocno stłukłam udo. Na szczęście mogłam jechać dalej. Po długim zjeździe czekało mnie już tylko kilkanaście kilometrów do mety, wśród nich 3 dość wymagające podjazdy. Niestety w połowie drugiego podjazdu zupełnie opadłam z sił i ostatnie kilometry stały się wyjątkowo trudne. Straciłam przewagę, minęła mnie Nisi, a tuż przed metą dopadła mnie Sosna i tak resztkami sił dotarłam do mety na 5 pozycji.
Wrażenia po wyścigu pozostaną wyjątkowe. Bardzo się cieszę, że mogłam rywalizować na tak wspaniałym wyścigu. I mam nadzieję, że za rok wrócę tam by wystartować w wyścigu o Mistrzostwo Świata.
3Epic U.C.I. Mountain Bike Marathon Series – Women èlite:
- Christina Kollmann – Team Texpa Simplon 05:34:39
- Ariane Lüthi – Team Spur +04:41
- Maria Cristina Nisi – Bike Innovation Focus Piss +19:03
- Katazina Sosna – Torpado Südtirol MTB Pro Team +25:03
- Michalina Ziolkowska – Volkswagen Samochody Uzytkowe +25:21