Na Trójmorski Wierch
Dystans: 32.5 km Miejsce startu:
Kategoria: Trudność: Wymagająca
Trójmorski Wierch, dawniej zwany Klepacz, jest bardzo widokową górą. Zwłaszcza teraz, gdy została postawiona 25 metrowa wieża widokowa. Dlatego też postanowiliśmy ponownie zdobyć ten szczyt. Tym razem na rowerach (czasem z rowerami, hihi).
Wycieczkę rozpoczęliśmy z Międzygórza do Jaworka. Droga asfaltowa, mało uczęszczana a więc łatwa, lekka i przyjemna. Sprzyja podziwianiu przyrody. Nad skrajem lasu dostrzegamy myszołowa. Ptaki te dość licznie występują w Kotlinie Kłodzkiej. Niestety nie lubią być fotografowane więc znów nie zdążyłem uzbroić się w aparat.
Kamienistą drogą o dość wątpliwych walorach jezdnych dojeżdżamy do Nowej Wsi. Przy kościele skręcamy w lewo i po chwili wjeżdżamy na leśną drogę prowadzącą do Przełęczy Puchacz. Nie jest to oznakowany szlak, więc często sięgam po mapę.
Pod Puchaczem przeżywamy rozterkę: wspinać się czy wracać. Pogodne niebo skłoniło nas do wspinaczki.
Na szczyt prowadzi szlak który trudno nazwać drogą. Ciężko samemu iść, a my jeszcze targamy rowery. Miejscami w poprzek szlaku leżą drzewa, gdzie niegdzie ciasne przejścia pomiędzy głazami, bujnie rosnące krzewy jagód łapią rowery za szprychy. Widoki rekompensują trudy.
Podejście na Trójmorski jest tylko trochę lepsze. W końcu jednak po 4 kilometrowym "spacerku" widzimy wieżę widokową. I znów utwierdzamy się w przekonaniu, że było warto.
Zejście wydaje się zdatne do zjazdu. Próbowałem, lecz słupki graniczne często wchodzą w tor jazdy, więc sprowadziliśmy rowery do Przełęczy Jodłowskiej.
Na przejściu granicznym Jodłów-Horni Morava spotkaliśmy ciekawego podróżnika. Warto zajrzeć na jego stronę.www.granicamibezgranic.pl/
Do Goworowa asfalt, a więc z górki na pazurki !!! Liczne zakręty wymuszają hamowanie, szkoda...
Do Międzygórza dojeżdżamy Kocurowym Zboczem.
Wycieczka trwała 7 godzin.