Blog: Michalina Ziółkowska
Puchar Czech w maratonie MTB - Lipník nad Bečvou
Kategoria:
W miniony weekend warto było wybrać się do naszych południowych sąsiadów do miejscowości Lipník nad Bečvou na Puchar Czech w maratonie MTB. Trasa jak przystało na rangę imprezy była wymagająca, na dystansie 91km o przewyższeniu przekraczającym 2 tys metrów znalazło się wiele technicznych, trudnych odcinków. Dodatkowo obfite opady deszczu w przeddzień startu sprawiły, że na trasie było mnóstwo błota, z którym przyszło się zmagać zawodnikom. W miasteczku zorganizowanym na zamku Helfštýn licznie zgromadzeni kibice musieli czekać niecałe 4 godziny na przyjazd na metę najepszego z Czechów, a był nim Pavel Boudný reprezentujący team Česká spořitelna Specialized.
Już w przeddzień startu w biurze zawodów zaskoczyło mnie, że na numerze startowym nadrukowane było moje imię i nazwisko. Sama lokalizacja biura na wzniesieniu, na terenie zamku Helfštýn, robiła wrażenie. Zwłaszcza, że tam ulokowana była meta wyścigu i tam też w okolicy 16go kilometra prowadziła trasa wyścigu. Zapowiadało się niezmiernie ciekawie.
Na starcie w centrum Lipnika nad Becvou najdłuższego dystansu - 91 km zgromadziło się niemalże 500 kolarzy. Dla tych rywalizujących w Pucharze Czech czekał 1 sektor, wszyscy spokojnie się pomieścili. O 9 peleton rozpoczął rywalizację, po kilku kilomertach rozjazdu szosą wreszczie wjechaliśmy w teren. I tu zaczęła się zabawa, bo zwłaszcza pierwsza część trasy obfitowała w wiele ciekawych singli łącznie z przejazdem przez zamek, gdzie zgromadziło się sporo kibiców. Tu było naprawdę ciekawie i sympatycznie. Dalsza część trasy to znów single i zabawa w błotnej mazi. W połowie trasy przejechaliśmy przez bufet zorganizowany w hangarze :) Tu znów zaskoczenie, bo Czesi na bufetach dają wszystko, co kolarz potrzebuje - od pełnego bidona z napojem, po żele, batony, owoce itd... Obłsuga perfekcyjna.
Za bufetem czekał przejazd przez pola na inne wzniesienia, z ciekawszych rzeczy były 2 przejazdy przez tunele, w jednym nawet kibice zapewnili głośną ciężką muzykę. Po kilkudziesięciu kilometrach szutrów, asfaltów przeplatanych technicznymi odcinkami czekał nas jeszcze podjazd na metę do zamku. Przyznam, że był to świetny maraton, mimo, że czekało mnie solidne czyszczenie całego roweru z tony błota, którą po drodze udało mi się zgarnąć.
Wyniki, Author Šela Marathon 2013
Mężczyźni 91 km
- 1. Pavel Boudný (Česká spořitelna Specialized) 3:51:59 hod.
- 2. Jiří Novák (Superior Brentjens) +0:06
- 3. Matouš Ulman (Česká spořitelna Specialized) +0:17
- 4. Petr Dlask (Lawi) +0:21
- 5. Václav Ježek (Ivar CS Author) +0:39
Kobiety 91 km
- 1. Michelina Ziolkowska (Kross) 4:49:53 hod.
- 2. Irena Berková (Amenity Xtreme Sport Zlín) +3:47
- 3. Denisa Stodůlková (Česká spořitelna Specialized) +11:39
Na koniec polecam filmik z zamkiem Helfštýn:
.