Mistrzostwa Świata w maratonie MTB - relacja z KitzAlpBike
Kategoria:
W tym roku pojawiła się niesamowita okazja dla kibiców kolarstwa górskiego. Coroczny festiwal rowerowy KitzAlpBike organizowany w miejscowości Kirchberg w austriackim Tyrolu otrzymał prawo organizacji Mistrzostw Świata w Maratonie. Niecodziennie wydarzenie kolarskie tej rangi odbywało się tak blisko naszego kraju. Można było zrobić sobie krótkie, tygodniowe wakacje, spędzić czas w pięknym, alpejskim regionie Kitzbuheler Alpen, zobaczyć z bliska gwiazdy kolarstwa, a także zmierzyć się z niesamowicie ciężką trasą startując w wyścigu dla amatorów.
Festiwal KitzAlpBike jest corocznym kilkudniowym świętem kolarskim, którego ukoronowaniem jest maraton MTB na dystansie 95km z sumą przewyższeń 4400m. Podczas całego festiwalu rozgrywane są zawody w innych dyscyplinach kolarskich: cross country, enduro, uphill, jak i również pokazy sprzętu rowerowego. Przy okazji można trenować lub uprawiać turystykę rowerową w rozbudowanym kompleksie tras rowerowych. Trzeba przyznać, że mieszkańcy tego regionu wiedzą, jak wykorzystać potencjał tkwiący w topografii terenu i dzikiej przyrodzie. Infrastruktura turystyczna jest niesamowicie rozbudowana, a baza noclegowa - bardzo bogata.
Trasa ultra maratonu przyciągnęła w tym roku czołowych zawodników z całego świata z Gun Ritą Dahle Flesja i Jaroslavem Kulhavym na czele. Słynna norweska zawodniczka zrezygnowała z Mistrzostw Europy w XC, żeby przygotować formę na zawody w Kirchbergu. Postanowiła zdobyć piąty tytuł Mistrzyni Świata, więc na pierwszym podjeździe narzuciła tak mocne tempo, że do końca wyścigu jechała samotnie z bezpieczną przewagą nad specjalistką od maratonów MTB: Sally Bigham z Wielkiej Brytanii i doświadczoną zawodniczką ze Szwajcarii Ester Suss. Natomiast Jaroslav Kulhavy prowadził zaciętą walkę ze Szwajcarem Christophem Sauserem i specjalistą od maratonów - Aurtiakiem Albanem Lakatą. Czech został wyeliminowany z rywalizacji w wyniku defektu roweru. Sauser minimalnie wygrał na finiszu z Lakatą, który popełnił niewielki błąd techniczny po przejechaniu najdłuższego i prawdopodobnie najtrudniejszego singla w Europie. Trzecie miejsce niespodziewanie wywalczył Kolumbijczyk Hector Leonardo PAEZ LEON.
Na trasie pojawiło się także sporo zawodników z naszego kraju. Świetny wynik osiągnął Adrian Brzózka z JBG Professional Team. Z początku jechał w okolicy 15 miejsca, ale systematycznie podkręcał tempo, dzięki czemu wywalczył 10 pozycję wyprzedzając mięzy innymi obrońcęmistrzowskiego tytułu - Greka Periklisa Iliasa. Jeszcze bardziej niespodziewanym wynikiem było 8 miejsce Michaliny Ziółkowskiej z Kross Racing Team Zobaczmy, jak nasza reprezentantka wspomina swój występi:
Organizatorzy przygotowali solidną trasę, już same liczby wzbudzały respekt - 94 km / 4.400 m przewyższeń dla Elity Mężczyzn oraz 85 km / 3.700 m dla Elity Kobiet. To były prawdziwe góry, selektywne i wymagające. Jedno było pewne, przypadkowych zwycięzców być nie mogło. Po kilkukilometrowej jeździe w peletonie wąskimi asfaltowymi ścieżkami rowerowymi zaczynała się prawdziwa walka. Wjazd w teren i pierwsza góra, ok 1 tys metrów w pionie do pokonania w niesamowitym alpejskim klimacie. Ostatnie metry do bramki kontrolnej to już prawdziwa walka ze sobą, nachylenie przekraczające 30%, opony wgryzały się w trawiastą łąkę, kręcenie korby zamieniło się w przepychanie, a kolejne metry mijały bardzo powoli. Ale tu bardzo pomagał doping zgromadzonych kibiców. Po 60-osobowym peletonie nie było już śladu, najmocniejsze zawodniczki na czele z Gunn-Rita Dahle Flesjå na szczycie były po godzinie z minutami. Moje tempo pozwoliło na utrzymanie się w okolicy 10 miejsca. Kolejne kilometry to szybkie szutrowe zjazdy, które w pewnym momencie wprowadzały na wąski, techniczny, singiel, wymagający niezwykłego skupienia. Mnie zbyt zachowawcza jazda na tym odcinku kosztowała utratę 4-5 pozycji. Ale to była dopiero 1/3 wyścigu, bo na horyzoncie czaiła się kolejna góra, znów ponad tysiąc metrów wspinaczki w pionie początkowo asfaltową, później szutrową ścieżką. Dla mnie była to dobra okazja, aby wskoczyć kilka miejsc wyżej i tak na szycie poprawiłam pozycję z 13 na 8. Kolejny zjazd i ostatnia góra. Od szczytu pozostawało do mety raptem tylko 7km, ale za to jakie 7km...!!! Perfekcyjnie przygotowany singiel, mnóstwo drewnianych mostków, korzenie wystające z każdej strony na przemian z kamieniami, niezliczona ilość agrawek, a do tego wszystkiego zalegająca mazia błotna. Panowanie nad rowerem było niezmiernie trudne, opony tańczyły w koleinach, a śliskie korzenie wytrącały z rytmu. Takim oto akcentem kończyły się Mistrzostwa Świata, dla mnie szczęśliwe, bo 8 pozycję udało się dowieźć do mety!
Mistrzostwa Świata w maratonie to był perfekcyjnie zorganizowany wyścig na niezwykle trudnej, wysokogórskiej trasie z udziałem gwiazd światowego kolarstwa. Trochę szkoda, że nie możemy liczyć na organizację w Polsce podobnej imprezy sportowej. Sama dyscyplina maraton MTB okazuje się na tyle widowiskowa, że trudno zrozumieć brak zaangażowania władz kolarskich w przygotowanie silnej reprezentacji i skutecznego wypromowania takich zawodów.
Wyniki
Elita Kobiet (zobacz pełne wyniki)
- 1. Gunn-Rita Dahle Flesjaa (Norway) 4:35:30
- 2. Sally Bigham (Great Britain) +0:03:48
- 3. Esther Süss (Switzerland) +0:07:19
...
- 8. Michalina Ziolkowska (Poland) +0:19:00
- 36. Magdalena Sadlecka (Poland) +1:01:05
- 54. Magdalena Halajczak (Poland) +2:52:56
Elita Mężczyzn (zobacz pełne wyniki)
- 1. Christoph Sauser (Switzerland) 4:30:13
- 2. Alban Lakata (Austria) +0:00:05
- 3. Hector Leonardo Paez Leon (Colombia) +0:03:12
...
- 10. Adrian Brzozka (Poland) +0:15:58
- 22. Bartlomiej Wawak (Poland) +0:25:38
- 32. Piotr Brzozka (Poland) +0:30:29
- 64. Aleksander Dorozala (Poland) +0:46:28
- 78. Mariusz Marszalek (Poland) +0:56:06
- 85. Patryk Piasecki (Poland) +1:01:23
- 91. Adrian Jusinski (Poland) +1:09:21
- 98. Tomasz Drozdz (Poland) +1:16:38
- 101. Pawel Baranek (Poland) +1:21:05
- 107. Michal Kowalczyk (Poland) +1:37:32