Ubrania rowerowe: markowe, czy marketowe?
Kategoria:
Każdy, kto regularnie jeździ na rowerze, wie, że nie jest łatwo dobrać dobrej jakości ubiór kolarski za niewygórowane pieniądze. W sklepach sportowych najwięcej jest odzieży uniwersalnej do uprawiania wszystkich możliwych dyscyplin sportu. W turystyce rowerowej nie zawsze sprawdza się ten typ odzieży. Po pierwsze - luźne ubrania utrudniają jazdę przy mocnym wietrze i zahaczają się o różne części roweru. Poza tym często przydają się tylne kieszenie i spodenki z wkładką antybakteryjną, które można znaleźć tylko w odzieży kolarskiej. Popularne firmy odzieżowe mają pewien problem z przygotowaniem kolekcji ubrań kolarskich na dobrym poziomie ale coraz więcej producentów próbuje zagospodarować ten rozwijający się segment rynku. Odzież rowerowa zaczyna się pojawiać zarówno w ofertach supermarketów jak i renomowanych producentów.
Korzystając z okazji porównajmy zatem strój rowerowy udostępniony nam przez popularną sieć sklepów Lidl oraz markę Brubeck specjalizująca się w produkcji odzieży sportowej i outdoorowej. Lidl zaprezentowała nam koszulkę z krótkim rękawem wykonaną z poliestru z dodatkiem elastanu i spodenki 3/4 bez szelek wykonane z materiału LYCRA SPORT® (82% poliamid, 18% elastan). Muszę przyznać, że z początku miałem pewne obawy co do tego sprzętu. Wygląd koszulki był nawet dość ciekawy, materiał - dość śliski, ale sposób odprowadzania wilgoci najlepiej sprawdzić w trakcie jazdy. Okazało się, że mimo wysokiej, letniej temperatury nie czułem dużego dyskomfortu, materiał nie zachowywał się jak torebka foliowa, jednak czuć było, że coś się na sobie nosi. Więcej uwag miałem natomiast do kroju ubrań. Koszulka okazała się dość krótka i szeroka. To jasne, że masowo produkowana odzież nie będzie idealnie pasowało na każdego użytkownika, ale w przypadku odzieży rowerowej warto dobrać tak elastyczny materiał materiał , aby koszulka była dość wąska, ale za to bardzo elastyczna, żeby opinała się na większości rowerzystów, niezależnie od ich postury. Rękawki okazały się trochą za luźne, a zamek w przypadku tego typu sprzętu - za krótki. W praktyce lepiej spisują się koszulki całkowicie rozpinane. Krój spodenek jest za to zdecydowanie niedopracowany. Ściągacz na dole nogawki jest bardzo ciasny, a pas jest tak luźny, że trzeba było się mocno związywać sznurkiem, żeby utrzymać wszystko na właściwym miejscu. Tym bardziej, że bardzo niekorzystnie wyglądało połączenie śliskiego materiału o bardzo niskiej gramaturze z bardzo grubą i sztywną wkładką. Biorąc pod uwagę, że cena koszulki i spodenek wynosi jedynie 29,90zł. można przymknąć oczy na pewne niedociągnięcia. Jeśli jednak koszulka może być z powodzeniem wykorzystywana w turystyce rowerowej, to dolnej części garderoby rowerowej chyba nie będę używał zbyt często.
Może rzeczywiście za tą cenę trudno jest zaoferować klientom dobrej jakości produkt. Sprawdźmy zatem, czy producent odzieży korzystający z bardziej zaawansowanych technologii i droższych materiałów, taki jak firma Brubeck zagwarantuje nam odzież rowerową na najwyższym poziomie. Czerwono-szara koszulka w połączeniu z czarnymi, matowymi spodenkami wygląda bardzo dobrze. Cała kolekcja ubrań jest spójna kolorystycznie - przeważają szarości, matowy grafit, czerwień. Co ciekawe, struktura materiałów jest dość nietypowa, przypomina bardziej dzianinę niż sztuczne tworzywo (poliamid z dodatkiem poliestru). Ale ważne jest, jak sprawdzi się w praktyce. Producent zapewnia natychmiastowe odprowadzanie wilgoci na zewnątrz (termoregulacja), idealnie dopasowanie do sylwetki. Technologia bezszwowa gwarantuje idealną wygodę. Żyć nie umierać! Niczego więcej nie potrzeba do jazdy na rowerze. Ceny wyraźnie wyższe niż w Lidlu (koszulka z krótkim rękawem - 159,99zł., krótkie spodenki bez szelek - 144,99zł.), ale widywałem jeszcze wyższe ceny w popularnych sklepach rowerowych. Tylko jak to wszystko wygląda w praktyce? Ubrania są rzeczywiście wygodne, dopasowują się doskonale do ciała, są przyjemne w dotyku. Podczas jazdy zapomina się, że ma się coś na sobie. Dwuwarstwowa dzianina dobrze pochłania, a następnie odprowadza wilgoć na zewnątrz. Mam jednak wrażenie, że przy dużym upale ubrania szybko robią się całe mokre. Nie czuje się dyskomfortu, bo są dobrze dopasowane do ciała, ale trudno znaleźć choćby skrawek suchego materiału. Wkładka jest wygodna, ale jednocześnie miękka i dość cienka, więc może się nie sprawdzić podczas ostrych treningów lub długich wypraw turystycznych. Miękkie, wygodne i delikatne materiały mają też swoje wady. Tylne kieszonki - niezbędne podczas długich wypraw lub intensywnych treningów - są bardzo niewygodne w użytku, cienki materiał utrudnia sięganie po energetyczne przekąski czy chociażby dokumenty lub telefon.
Porównując produkty obu firm dochodzę do wniosku, że bardzo trudno wykonać dobrej jakości funkcjonalną odzież ca cenę niższą niż 30 zł. Niemniej jednak można spokojnie wykorzystać ofertę Lidla do mało intensywnych przejażdżek rowerowych. Natomiast droższa i bardziej zaawansowana technologicznie odzież Brubeck wydaje się być idealna dla bardziej wymagających turystów, ale chyba do pokonywania niezbyt długich dystansów.