Pierwszy Wrocławski POWERmeeting
Kategoria:
"I" Wrocławski POWERmeeting
1. Słów wprowadzenie kilka – cóż to POWERmeeting? – ano jest to ustawka na której możesz niskim nakładem finansowym zapiąć swój rower uzbrojonym w koło z piastą POWER TAP na trenażer sprawdzić ile WATów wykręcisz w danym czasie – akurat tym razem wszyscy sprawdzali się na teście 20 min;)
Akcja rozgrywała się w zamierzchłych czasach 26 października roku pańskiego 2013 w murach BMK Centrum Rehabilitacji przy ulicy Mińskiej 38 któremu to centrum dziękujemy serdecznie za użyczenie nieodpłatnie swych przestronnych komnat. Wydarzenie zgromadziło szaloną liczbę 6 osób która jednak okazała się błogosławieństwem gdyż jak wiadomo za pierwszym razem nic nie wychodzi zgodnie z planem:) Pierwszym wyzwaniem było to by jeden z orgów- nasz mocarz w XCE Grzegorz zdąrzył wrócić z TROPICIELA - gdzie miast 40km, wraz z druzyną przebył prawie 60;) (no wiadomo – roztrenowanie i różne sposoby na zabicie nudy:P) Na szczęście dzięki uprzejmości firmy Centrum Dżwięku Etiuda i użyczeniu przez nią niepotrzebnego jej tego dnia NISSANA GTRa, udało mi się odbić Grzegorza jak i przywieźć na salę potrzebny sprzęt mimo że więcej litrów to w tym aucie wchodzi do baku niż do bagażnika. Powoli zjawiali się też kolejni zawodnicy jak i nasz kolega Mateusz Hohmański któremu bardzo dziękujemy za służenie swym kursem ratownika medycznego. Dzięki niemu mieliśmy spokojne głowy w razie gdyby któryś z zawodników postanowił pojechać na 200% a potem zemdleć badź wręcz zapukać do bram hadesu ( patrząc na finisze niektórzy bardzo się starali;)).
Test polegał na przejechaniu 20min z maksymalną średnią mocą. Za rejestrację wartości mocy/tętna/kadencji odpowiadał zestaw – koło z piastą Power Tap i liczniki Garmin (podziękowania dla Kamila Dziedzica za użyczenie swego;) Każdy zawodnik odbywał test na swoim rowerze z tylnym kołem zmienionym na koło z pomiarem mocy. By nie złamać 11 przykazania każdy przed próbą odbył ok 20min rozgrzewkę. Następnie jeźdźcy przechodzili do kwintesencji POWERmeetingu czyli dania z siebie wszystkiego przez 20min. Taktyki były różne – niektórzy patrzyli na moc którą generują i starali trzymać się ją w ryzach inni za to rzucali na garmina ręcznik i mieli w głębokim poważaniu wskazywane wartości. Bardzo dobrze widać przy późniejszej analizie kto przesadził na początku. Po poprawie nawyków startowych na kolejnym teście można spodziewać się już lepszego wyniku przez samo równiejsze rozłożenie sił.
Każdy z zawodników może teraz sprawdzić i ocenić gdzie aktualnie jest w hierarchi mocarzy . Testy CP "X"są ciekawą możliwością sprawdzenia swojej formy dla tych którzy nie posiadają na codzień miernika mocy i trenują w oparciu o tętno bądź swoje wyczucie a chcą monitorować czy ich treningi idą w dobrym kierunku nie wydając 300zł na badania z analizą gazów oddechowych ( do których absolutnie nie znięchęcamy!) . Z testów CP20 korzysta regularnie amatorska grupa zap(sz)aleńców Dobra Strona Mocy którą prowadzimy z Grzegorzem.
https://dobra-strona-mocy.wix.com/d-s-m
Do szerszego zapoznania się z tematem i aktualnymi informacjami na temat POWERmeetingów zapraszamy na fejsbukowego fanpejdża;)
poniżej przykładowy zapis z testu CP20
1- pojechanego idealnie wręcz równo przez naszego kolegę Wiehurę (kat. M3)
2- ze zbyt dużą dozą fantacji na początku ( Rudy już tak ma:)
pozdro Droździu